Od dziś siatka połączeń z Radomia (woj. mazowieckie) składa się jedynie z dwóch rejsów do Rzymu. Jeden lot będzie odbywać się we wtorki, drugi w soboty. Przyszłość tego lotniska jest jednak niepewna. Jego właściciel - Polskie Porty Lotnicze - zlecił właśnie audyt - informuje reporter RMF FM Michał Radkowski. Od jego wyniku zależy przyszłość portu.
W dość obszernej hali lotniska panuje absolutna cisza. Widać pojedynczych pracowników, przed chwilą panowie w pomarańczowych odblaskach sprawdzali, czy pod krzesełkami, na których można oczekiwać na kontrolę bezpieczeństwa, nie znajduje się nic niepokojącego. Działa tu jeden sklepik. Choć nie widziałem ani jednego klienta, słyszę, że klienci, są - tylko że nie teraz. Przychodzą tu osoby pracujące na lotnisku i mieszkańcy pobliskich domów - relacjonował na 3,5 godziny przed wtorkowym lotem Michał Radkowski, reporter RMF FM.
I dodawał: Autobusy miejskie, które przyjeżdżają na lotnisko, na razie podjeżdżają tu bez pasażerów. Jest leniwie, jak na wakacjach.
W czasie wakacji z Radomia będzie odlatywać więcej samolotów, zaplanowane są loty do Grecji, Hiszpanii czy na Cypr. Od wtorku, 1 kwietnia, na tablicy odlotów są jednak tylko dwa rejsy, obydwa do Rzymu. Jeden będzie obywał się we wtorki, drugi w soboty.
Przyszłość tego lotniska jest jednak niepewna. Jego właściciel - Polskie Porty Lotnicze - zlecił właśnie audyt.
Spółka zbada, czy budowa tego lotniska w ogóle miała sens.