Niemal co drugi Polak jest zdania, że AI nie pomoże osobom mającym problemy psychologiczne. Z kolei 52 proc. badanych uważa, że brak większej otwartości na korzystanie z pomocy może prowadzić do negatywnych konsekwencji – zdaniem co 5. respondenta trudności w budowaniu relacji międzyludzkich. Część tych wyzwań jest już obecna w życiu Polaków. Niemal co trzeci respondent stresuje się, gdy znajoma osoba dzwoni bez wcześniejszego uprzedzenia. Dane pochodzą z najnowszego raportu „Samotność w Polsce: między technologią a bliskością”.

Tylko 19 proc. Polaków jest zdania, że sztuczna inteligencja nie będzie miała wpływu na poczucie samotności u ludzi - wskazują dane z raportu "Samotność w Polsce: między technologią a bliskością". Więcej niż co 4. osoba - 27 proc. badanych - uważa, że AI zwiększy nasze poczucie samotności. Tę opinię podzielają przede wszystkim Millenialsi i Zetki - po 29 proc., 27 proc. pokolenia X, rzadziej natomiast przedstawiciele pokolenia BB - tylko 21 proc. Obawy dotyczące wpływu AI na relacje społeczne są więc szczególnie widoczne wśród tych pokoleń, które na co dzień najczęściej korzystają z nowych technologii. Raport towarzyszy kampanii społecznej "Wszystko w porządku?", zachęcającej do bardziej szczerych rozmów o emocjach oraz większej uważności na osoby wokół nas.

Zdaniem 12 proc. Polaków AI może być skutecznym psychoterapeutą

Wyniki badania pokazują również, że dla części Polaków sztuczna inteligencja staje się już nie tylko narzędziem pracy czy źródłem informacji, ale także przestrzenią do szukania wsparcia. Blisko co 4. przedstawiciel pokolenia Z przyznaje, że często lub bardzo często szuka pocieszenia lub rady u asystenta AI. W grupie Millenialsów odsetek ten wynosi 16 proc., natomiast w starszych pokoleniach jest znacząco niższy - 9 proc. wśród pokolenia X oraz zaledwie 1 proc. wśród BB. Dane sugerują, że wraz z wiekiem rośnie gotowość do traktowania asystentów AI jako rozmówców w codziennych trudnościach i dylematach.

Blisko połowa (47 proc.) ogółu badanych Polaków jest zdania, że terapeuta AI nie jest w stanie skutecznie pomóc osobom mającym problemy natury psychologicznej. Najczęściej to zdanie podzielają ankietowani z pokolenia Baby Boomer (52 proc. wskazań), najrzadziej - Millenialsi (41 proc.). 12 proc. Polaków zgadza się z tym, że sztuczna inteligencja może skutecznie pomóc w kryzysie psychologicznym.

Jednocześnie Polacy mają świadomość konsekwencji tłumienia emocji i problemów. Aż 72 proc. badanych jest zdania, że ukrywanie swoich trudności na dłuższą metę może prowadzić do negatywnych skutków. Ponad połowa Polaków (52 proc.) zgadza się z opinią, że jeśli nie zwiększymy swojej otwartości na korzystanie z pomocy, będzie to miało negatywne skutki społeczne i ekonomiczne. Najsilniejsze przekonanie o takich konsekwencjach wyrażają przedstawiciele pokolenia Z - aż 62 proc. zgadza się z tym stwierdzeniem. Wśród Millenialsów odsetek ten wynosi 52 proc., a w grupach BB i X proc. - po 49 proc.

Co 3. Polak stresuje się, gdy znajomi dzwonią bez zapowiedzi

Wśród negatywnych skutków braku większej otwartości na pomoc Polacy najczęściej wskazują wzrost ryzyka depresji (22 proc.), trudności w budowaniu relacji z innymi ludźmi (20 proc.) oraz wzrost poczucia samotności i izolacji społecznej (20 proc.). Poszczególne pokolenia zwracają jednak uwagę na różne konsekwencje tego zjawiska - wśród Baby Boomers 26 proc. respondentów obawia się pogorszenia relacji międzyludzkich, a 24 proc. wzrostu samotności. Z kolei przedstawiciele pokolenia X najczęściej wskazują ryzyko depresji (22 proc.), Millenialsi wyróżniają się najwyższym odsetkiem osób dostrzegających ryzyko wypalenia zawodowego (9 proc.), a pokolenie Z ograniczenia wymiany wiedzy i wzajemnego wsparcia (8 proc.).

Wyniki badania pokazują również, że zmieniają się codzienne sposoby komunikowania się i podtrzymywania relacji. Niemal co 3. Polak przyznaje, że stresuje się, gdy znajoma osoba dzwoni bez wcześniejszego umówienia się. Szczególnie często deklarują to młodzi respondenci - dotyczy to blisko połowy przedstawicieli pokolenia Z oraz ponad dwóch na pięciu millenialsów.

Dla młodszych pokoleń naturalnym sposobem komunikacji stają się wiadomości tekstowe, które dają większe poczucie kontroli nad kontaktem i pozwalają odpowiedzieć w dogodnym momencie. Blisko połowa przedstawicieli pokolenia Z odczuwa stres związany z niespodziewanym telefonem od znajomej osoby, nie musi to jednak oznaczać niechęci do relacji, ale pokazuje zmianę społecznych norm komunikacji - mówi Justyna Jakubiec, psychoterapeutka Gestalt Hedepy.

Warto pamiętać, że ograniczanie spontanicznych kontaktów może w dłuższej perspektywie sprzyjać poczuciu izolacji i utrudniać budowanie bliskich relacji, które są jednym z najważniejszych czynników chroniących przed samotnością - dodaje.

Autorzy kampania "Wszystko w porządku?" zwraca uwagę na to, że współczesna samotność coraz częściej wiąże się nie tylko z izolacją, ale także z trudnością w szukaniu wsparcia i budowaniu relacji. Wyniki raportu pokazują, że Polacy dostrzegają konsekwencje zamykania się na pomoc, a jednocześnie coraz częściej mierzą się z nowymi wyzwaniami komunikacyjnymi i społecznymi. Choć technologia staje się dla części osób przestrzenią do rozmowy i szukania wsparcia, nie zastępuje relacji, zaufania i poczucia bliskości, które pozostają fundamentem dobrostanu psychicznego.