Specjaliści są zgodni – przedłużający się stan napicia obciąża organizm i nie jest obojętny dla naszego zdrowia. Od bezsenności, przez ból głowy i kręgosłupa oraz wrażenie rosnącej „guli” w gardle - po realne zagrożenie chorobami nowotworowymi, zawałem i udarem. Trzeba mieć tego świadomość, bo pacjentów z takimi problemami - za którymi stoi przewlekły stres – jest coraz więcej. Dlatego tym tematem zajmujemy się w cyklu "Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM".

Przewlekły stres działa w zasadzie na każdy z naszych układów:

  • nerwowy,
  • hormonalny,
  • pokarmowy,
  • sercowo-naczyniowy.


To ciągły stan napięcia, który wyniszcza organizm i zmienia struktury oraz funkcje organów.

Na przykład w mózgu powoduje, że mamy mniej połączeń między neuronami w korze przedczołowej - która jest ośrodkiem decyzyjnym dla nas. Grozi to tym, że nie będziemy skłonni kontrolować naszych emocji, bo w przewlekłym stresie rozrasta nam się ciało migdałowate. Mamy  zaburzoną pamięć i koncentrację - tłumaczy w rozmowie z portalem Twoje Zdrowie RMF24, lek. Emilia Szufnara, neurolog ze Szpitala MSWiA w Krakowie.

U kobiet mogą pojawić się zaburzenia miesiączkowania, natomiast u mężczyzn - seksualne. W układzie pokarmowym natomiast:

  • nasilają się objawy zespołu jelita drażliwego,
  • pojawia się zgaga,
  • mogą powstawać wrzody żołądka i dwunastnicy.


Zwiększa się też ryzyko choćby zawału serca czy udaru mózgu.

Działa przewlekle podwyższony poziom kortyzolu i adrenaliny. Powoduje to podwyższenie tak zwanego złego cholesterolu, co bezpośrednio ma wpływ na zdarzenia sercowo-naczyniowe - wyjaśnia specjalistka.

Przewlekle podwyższony poziom kortyzolu - nazywanego hormonem stresu - powoduje zmiany w:

  • neuroprzekaźnikach,
  • hormonach,
  • narządach,
  • naczyniach krwionośnych,
  • połączeniach komórek nerwowych.


Chroniczny stres może objawiać się:

  • bólem brzucha,
  • biegunką,
  • zaparciami,
  • wzdęciami.


Przewlekle podwyższony poziom hormonów stresu obniża odporność - w przeciwieństwie do stresu krótkotrwałego, który mobilizuje organizm do walki. Dlatego, zmęczeni długotrwałym napięciem - częściej możemy zapadać na infekcje, rośnie też ryzyko zachorowania na nowotwory.

Lekarze zwracają uwagę na dwie grupy pacjentów:

  • Z jednej strony - to osoby, które są bardziej wrażliwe na różne objawy i szukają przyczyny stresu w swoim organizmie, diagnozując u siebie różne choroby.
  • Pozostali - bagatelizują sygnały ze strony ciała do momentu, aż będą musieli zahamować i zająć się swoim zdrowiem.


"Gula" w gardle i ból kręgosłupa

Stres powoduje, że napinają się mięśnie, na przykład wokół kręgosłupa - a jeżeli trwa to zbyt długo, to wywołuje ból. Nie jest to jednak, jedynie dyskomfort - to realne cierpienie, które utrudnia funkcjonowanie.

Często występuje mrowienie w obrębie kończyn górnych. Pacjenci skarżą się na trudności z zasypianiem i zmianą pozycji w łóżku. Pojawiają się napięciowe bóle głowy i ból, który często unieruchamia - wymienia Karolina Tłuszcz, fizjoterapeutka z Oddziału Neurochirurgicznego Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie.

To bóle w obrębie: barków, głowy i kręgosłupa lędźwiowego - w czasie wizyty u specjalisty trudno wskazać ich medyczne przyczyny. Najczęściej zalecana jest praca z fizjoterapeutą, która pomaga rozluźnić mięśnie.

Innym - bardziej tajemniczym - objawem przewlekłego stresu jest tak zwana "gula" w gardle. Globus histericus, czyli inaczej kula histeryczna lub gardłowa - to nieprzyjemne uczucie przeszkody w przełyku, dławienia lub duszenia. W czasie badania laryngologicznego nie widać, żeby coś rosło albo uciskało - a mimo to, z takim problemem przychodzi wiele osób. Zwykle okazuje się później, że pacjenci są w ciągłym napięciu emocjonalnym: w trudnej sytuacji, po śmierci kogoś bliskiego albo gdy u kogoś z rodziny zdiagnozowany został nowotwór w okolicach szyi.

Panie doktorze, coś przeszkadza mi tutaj w gardle... ja tego nie umiem dokładnie powiedzieć, to jest tutaj - wskazują często na środkową okolicę szyi. Nie jest to zwykle umiejscowione po prawej ani po lewej stronie, tylko właśnie w centralnej części gardła - wyjaśnia dr n. med. Paweł Dobosz, specjalista laryngologii, kierownik Kliniki Otolaryngologii i Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Krakowie.

Charakterystyczne dla "guli" jest to, że nie jest odczuwalna cały czas - pojawia się zwykle przy większym napięciu emocjonalnym lub w konkretnych porach dnia.

Wrażenie "przeszkody" w gardle mogą dawać mięśnie, które zaciskają się w czasie silnego stresu - zwłaszcza chronicznego.