Jednym ze szkodliwych nawyków, które wykonujemy w obrębie jamy ustnej jest przygryzanie warg i policzków. Dzieje się to nieświadomie, najczęściej podczas stresu lub koncentracji. Do czego to może doprowadzić? Przedstawię Państwu możliwe konsekwencje tych destrukcyjnych odruchów.

zdj. ilustracyjne /Pixabay

Nasze ciało wysyła nam stale sygnały o aktualnym stanie psychofizycznym. Świadome odbieranie i interpretowanie tych informacji pozwala nam zachować zdrowie, czyli utrzymać równowagę zarówno w sferze duchowej jak i cielesnej.

Jeżeli bagatelizujemy wysyłane sygnały pojawia się choroba, a możliwości samoregulacji organizmu są coraz mniejsze. Dlatego tak ważna w procesie leczenia jest świadomość swojego ciała. Gdy zaczniemy bacznie obserwować swoją reakcje na stres, to zauważymy np. przyspieszenie bicia serca, oddechu, pocenie dłoni, reakcje układu pokarmowego czy drżenie poszczególnych części ciała. Gdy skupimy uwagę na rejonie mięśni twarzy, może okazać się, że wykonujemy również ruchy żuchwą w postaci przygryzania wag czy wciągania policzków między zęby

Przyczyna wad zgryzu u dzieci

Przygryzanie i ściskanie warg skutkuje nie tylko zmianami ich kształtu i powierzchni, ale może również doprowadzać do zmiany pozycji w stawach skroniowo-żuchwowych. Jeżeli częściej przygryzamy wargę dolną, generujemy napięcie mięśni cofających żuchwę, która ustawia się w pozycji dotylnej. Przedłużające się napięcie w tym rejonie zmienia pozycję głów stawowych i w konsekwencji pojawienie się objawów akustycznych w stawach skroniowo-żuchwowych w postaci trzasków, przeskakiwania. U dzieci na etapie rozwojowym przygryzanie wargi dolnej może pogłębiać wady dotylne żuchwy i utrudniać leczenie ortodontyczne.  

Gdy przygryzamy wargę górną, dochodzi do wysunięcia żuchwy i również zaburzenia stabilności ortopedycznej stawów skroniowo-żuchwowych. Konsekwencją długotrwałego uprawiania tego nawyku mogą być napięciowe bóle głowy, a u dzieci trudności w leczeniu ortodontycznym doprzedniej wady zgryzu. 

Kiedy zgłosić się do stomatologa?

Zdarza się, że w trakcie jedzenia przygryziemy się w policzek. Jeżeli jest to sytuacja incydentalna, może świadczyć o pośpiechu i złej technice przeżuwania pokarmu. Gdy występuje permanentnie, należy zgłosić się do stomatologa w celu sprawdzenia występowania wad zgryzu oraz do fizjoterapeuty, aby zbadał napięcie mięśni żwaczy i policzkowych. Są to mięśnie, które m.in. odpowiadają za proces żucia. Wzmożone napięcie tych mięśni, występujące szczególnie u pacjentów z bruksizmem, powoduje przybliżenie się błony śluzowej policzka do zębów i większe ryzyko przygryzienia.

Stomatolog w trakcie badania jamy ustnej zauważy białe pofalowane linie na policzku wzdłuż zębów, które tworzą się w trakcie tarcia i często są zjawiskiem fizjologicznym.  Lekarz oceni, czy zmiany na policzkach mają charakter nadżerek, owrzodzeń lub są bliznami tworzącymi się na skutek procesu gojenia się ran.  Po wykonaniu badania, przekaże informację czy jest powód do niepokoju, czy występuje przewlekły stan zapalny w tym rejonie. Nie warto bagatelizować tych objawów, gdyż nieleczone stany zapalne w obrębie policzków mogą doprowadzać do pojawienia się zmian nowotworowych. 

Ćwiczenia rozluźniające

Zalecam badanie tego rejonu, jeżeli zauważymy u siebie opisywane powyżej szkodliwe nawyki. Prostymi ćwiczeniami, które są pomocne w przypadku przygryzania warg jest rozluźnianie mięśni okrężnych ust, a w przypadku przygryzania policzków przesuwanie powietrza między nimi. Fizjoterapeuta pomoże w normalizacji napięcia rejonu twarzy wykonując terapię manualną mięśni żwaczy, aby oddalić błonę śluzową policzków od zębów.