Coraz więcej dzieci i nastolatków spędza znaczną część dnia przed ekranem smartfona, komputera lub tabletu. Dla wielu rodziców internet stał się naturalnym elementem codzienności ich dzieci — narzędziem nauki, rozrywki i kontaktu z rówieśnikami. Eksperci alarmują jednak, że granica między zwykłym korzystaniem z nowych technologii a uzależnieniem behawioralnym bywa bardzo cienka.
Uzależnienia od internetu, smartfonów czy gier należą do grupy uzależnień behawioralnych. Oznacza to, że nie dotyczą substancji, ale konkretnych zachowań i aktywności, które stopniowo wymykają się spod kontroli.
Można uzależnić się od korzystania z internetu, mediów społecznościowych, gier, ale również od zakupów czy hazardu online. Problem polega na tym, że są to czynności powszechne i społecznie akceptowane, dlatego uzależnienie często długo pozostaje niezauważone — tłumaczy - Kamila Skrobot — psychiatra i psychoterapeutka z oddziału klinicznego psychiatrii Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie.
Dane pokazują, że skala problemu jest coraz większa. Jak podaje ekspertka, nawet 20-30 proc. dzieci może znajdować się w grupie ryzyka uzależnienia od nowych technologii, a około 7-10 proc. spełnia już kryteria uzależnienia.
Najczęstsze aktywności dzieci w sieci to oglądanie krótkich filmów w mediach społecznościowych, korzystanie z komunikatorów oraz granie online.
W opinii specjalistów, współczesne aplikacje i gry są projektowane tak, aby maksymalnie przyciągać uwagę użytkownika.
Głośne dźwięki, szybkie obrazy, elementy losowości czy inteligentne algorytmy dopasowujące treści do zainteresowań użytkownika powodują wyrzut dopaminy — neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za poczucie nagrody i przyjemności.
Z czasem pojawia się mechanizm podobny do innych uzależnień — potrzeba coraz silniejszych bodźców i coraz dłuższego czasu spędzanego online.
Rodzice powinni zwrócić uwagę m.in. na:
- coraz dłuższy czas spędzany przed ekranem,
- problemy z zakończeniem korzystania z telefonu lub gry,
- wycofanie z relacji społecznych i dawnych zainteresowań,
- rozdrażnienie lub agresję po ograniczeniu dostępu do internetu,
- problemy ze snem i koncentracją,
- korzystanie z urządzeń w nocy lub w ukryciu.
Doktor Skrobot podkreśla, że zasady powinny obowiązywać wszystkich domowników — nie tylko dzieci: Jeśli dziecko ma być jedyną osobą w domu przestrzegającą zasad higieny cyfrowej, to one się po prostu nie przyjmą. Dzieci uczą się przede wszystkim przez naśladownictwo — zaznacza.
Psychiatra przypomnina również rekomendacje dotyczące czasu ekranowego
- dzieci do 2. roku życia nie powinny korzystać z ekranów wcale,
- dzieci przedszkolne — maksymalnie godzinę dziennie,
- dzieci szkolne i nastolatki — do dwóch godzin dziennie, wliczając w to także media społecznościowe, gry i odrabianie lekcji online.
Szczególnie trudnym momentem dla wielu rodziców jest ograniczanie czasu ekranowego. Jak tłumaczy specjalistka, agresja dziecka po odebraniu telefonu często nie wynika wyłącznie ze "złego zachowania", ale z braku innych sposobów radzenia sobie z napięciem i emocjami.
Dlatego ograniczanie ekranów powinno odbywać się stopniowo, z równoczesnym proponowaniem alternatywnych aktywności: ruchu, rozmowy, zabaw sensorycznych, sportu czy wspólnego spędzania czasu.
Dr Skrobot przytacza historię 11-letniego pacjenta uzależnionego od gier, który po pobycie na oddziale psychiatrycznym stwierdził, że chciałby tam wrócić.
Powód był zaskakujący.
Powiedział: "Na oddziale nikt nie miał telefonu i miałem się z kim bawić. W szkole wszyscy siedzą w telefonach i nie mam z kim rozmawiać" — relacjonowała specjalistka.
Zdaniem ekspertki ograniczanie telefonów w szkołach może pomóc dzieciom odbudować relacje społeczne, spontaniczną zabawę i umiejętność bycia razem bez ekranów.
Eksperci podkreślają, że uzależnienia cyfrowe są realnym problemem zdrowia psychicznego i w wielu przypadkach wymagają specjalistycznej pomocy — terapii, konsultacji psychiatrycznej, a czasem nawet leczenia stacjonarnego.
Właśnie dlatego przy Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym im. św. Ludwika w Krakowie do 2029 roku ma powstać Małopolskie Centrum Psychiatrii i Leczenia Uzależnień od Nowych Technologii Cyfrowych.
Jak podkreślają specjaliści, kluczowa jest jednak przede wszystkim profilaktyka — budowanie relacji z dzieckiem, rozmowa i wspólne wypracowywanie zdrowych nawyków cyfrowych.
Jak chronić dzieci przed uzależnieniami cyfrowymi? Więcej informacji można znależć na stronie Fundacji Zdrowie Dziecka




