To jeden z najmniej znanych, a zarazem najbardziej agresywnych nowotworów skóry. Rak z komórek Merkla rośnie szybko, bywa długo nierozpoznany i wcześnie daje przerzuty. Nowe europejskie wytyczne, współtworzone przez prof. Piotra Donizego z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, mają pomóc w jego szybszym i dokładniejszym wykrywaniu.
Rak z komórek Merkla to rzadki, ale bardzo agresywny nowotwór skóry. Najczęściej występuje u osób starszych i ma dużą skłonność do szybkiego szerzenia się, zwłaszcza do pobliskich węzłów chłonnych. To właśnie dlatego tak ważna jest precyzyjna diagnostyka już na wczesnym etapie choroby.
Na łamach międzynarodowego piśmiennictwa opublikowano właśnie zaktualizowane zalecenia dotyczące oceny tzw. węzła wartowniczego u pacjentów z rakiem z komórek Merkla. W gronie współautorów dokumentu znalazł się prof. Piotr Donizy, kierownik Katedry i Zakładu Patomorfologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, który od lat zajmuje się diagnostyką tego nowotworu. Wytyczne opracował międzynarodowy zespół ekspertów działający przy Europejskiej Organizacji Badań i Leczenia Raka (European Organisation for Research and Treatment of Cancer, EORTC).
To obecnie najważniejsze zalecenia dotyczące oceny węzła wartowniczego w raku z komórek Merkla. Ponieważ nie istnieją odrębne, powszechnie obowiązujące wytyczne światowe w tym zakresie, dokument przygotowany przez ekspertów EORTC będzie w praktyce ważnym punktem odniesienia także poza Europą.
Nowe rekomendacje porządkują zasady oceny materiału pobranego z tzw. węzła wartowniczego, czyli pierwszego węzła chłonnego, do którego mogą przedostać się komórki nowotworowe. To badanie ma ogromne znaczenie dla określenia stopnia zaawansowania choroby i wyboru dalszego leczenia.
Choć o czerniaku mówi się dziś coraz częściej, rak z komórek Merkla pozostaje nowotworem mało znanym. Wielu pacjentów po raz pierwszy słyszy jego nazwę dopiero w gabinecie lekarskim, mimo że jest to choroba wyjątkowo agresywna i rozwijająca się szybko.
Jak podkreśla prof. Piotr Donizy, właśnie ten brak społecznej rozpoznawalności jest jednym
z największych problemów. Pacjenci wiedzą zwykle, że trzeba obserwować znamiona czy zmiany kojarzone z czerniakiem, tymczasem rak Merkla może wyglądać zupełnie inaczej - i właśnie dlatego łatwiej go przeoczyć.
Nowotwór ten powstaje z komórek neuroendokrynnych skóry. Najczęściej pojawia się w okolicy twarzy, na skórze głowy, szyi czy przedramion. Nie można go jednak sprowadzić wyłącznie do prostego skojarzenia z "rakiem od słońca".
To właśnie ta złożoność sprawia, że rak Merkla nie przebił się do powszechnej świadomości tak jak czerniak. A jednocześnie potrafi być od niego bardziej podstępny. Często nie zaczyna się od wyraźnie "podejrzanego" znamienia, ale od niepozornego guzka, który początkowo nie wygląda groźnie.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech raka z komórek Merkla jest tempo wzrostu. To nowotwór, który może rozwijać się bardzo szybko.
Zmiana skórna w raku Merkla zwykle nie boli. Może mieć barwę czerwoną, różową, sino-fioletową albo kolor zbliżony do skóry. Niekiedy przypomina łagodny guzek lub torbiel. To jedna z głównych pułapek diagnostycznych.
Brak bólu, brak świądu i brak typowego obrazu znanego z kampanii o czerniaku sprawiają, że pacjenci nie zawsze zgłaszają się do lekarza od razu. Zdarza się też, że sama rzadkość tej choroby opóźnia właściwe rozpoznanie.
Rak z komórek Merkla należy do nowotworów rzadkich, ale liczba rozpoznań stopniowo rośnie. Ma to związek m.in. ze starzeniem się populacji, większą czujnością onkologiczną oraz coraz lepszą diagnostyką patomorfologiczną.
W Polsce rozpoznaje się obecnie około 250 przypadków raka z komórek Merkla rocznie. Prof. Piotr Donizy jednocześnie zaznacza, że rzeczywista liczba zachorowań może być niedoszacowana.
Podejrzewamy, że tych nowotworów jest więcej, niż pokazują statystyki, bo część przypadków może w ogóle nie być właściwie rozpoznawana - mówi prof. Donizy.
Kluczowym elementem diagnostyki raka z komórek Merkla jest badanie tzw. węzła wartowniczego. To pierwszy węzeł chłonny, do którego spływa chłonka z okolicy guza. Jeśli nowotwór zaczyna się rozsiewać, bardzo często właśnie tam pojawiają się pierwsze komórki rakowe.
Od wyniku tego badania zależy ocena stopnia zaawansowania choroby i plan dalszego leczenia. W przypadku raka z komórek Merkla ma to szczególne znaczenie, ponieważ pierwsze ogniska przerzutów mogą być mikroskopijne i niewidoczne w badaniach obrazowych.
W raku z komórek Merkla w węźle wartowniczym szukamy nawet jednej komórki rakowej. To najlepiej pokazuje, jak dokładna musi być diagnostyka. Czasem nie chodzi o duży przerzut, ale o mikroskopijny ślad choroby, który decyduje o dalszym postępowaniu - podkreśla naukowiec UMW.
W przypadku raka z komórek Merkla szybka i precyzyjna diagnoza ma bezpośredni wpływ na leczenie. Im trafniej ocenione jest zaawansowanie choroby, tym lepiej można zaplanować dalsze postępowanie - podsumowuje.




