Majówka to dla wielu wyczekiwany czas relaksu, spotkań z bliskimi i biesiadowania przy grillu. Jednak jak go spędzić, by nie tylko dobrze się bawić, ale też zadbać o zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. W cyklu "Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM", eksperci podpowiadają, jak mądrze korzystać z uroków długiego weekendu, by wrócić do codzienności z nową energią.

/Shutterstock

Majówka nieodłącznie kojarzy się z grillowaniem. Jak podkreśla Ewa Dygaszewicz, dietetyk kliniczny z Pomorskiego Centrum Reumatologicznego, warto pamiętać o kilku kluczowych zasadach, by grill nie stał się pułapką dla naszego zdrowia. Przede wszystkim, połowa talerza powinna być wypełniona warzywami. To prosta reguła, która pozwala poczuć się lżej nawet podczas biesiady.

Jednocześnie dietetyk zwraca uwagę na sposób przygotowania potraw. Najbardziej niekorzystne jest grillowanie mięsa bezpośrednio nad żarem, gdy tłuszcz skapuje na węgiel, a powstający dym osadza się na jedzeniu.

Trzeba koniecznie korzystać z tacek. Ja nie jestem fanką tacek aluminiowych. Mamy teraz dużo więcej możliwości. Naczynia ze stali nierdzewnej, maty teflonowe, możemy ekologicznie korzystać z liści... z liści bananowca, kapusty, które chronią nasze potrawy przed tym bezpośrednim kontaktem - wylicza Dygaszewicz.

Warto też pamiętać, by nie używać kwaśnych marynat na aluminiowych tackach, ponieważ wtedy aluminium może przenikać do potraw. Zamiast tego lepiej postawić na zioła, które mają działanie antyoksydacyjne i chronią przed szkodliwymi substancjami powstającymi podczas grillowania.

Umiar i różnorodność na talerzu

Dietetyk podkreśla, że kluczowa jest ilość spożywanego mięsa. Nawet tradycyjna kiełbaska śląska nie musi być grzechem, jeśli zachowamy umiar i zadbamy o odpowiednie dodatki.

Ilość, to jest myślę kluczowa ta wielkość porcji, ilość tego mięsa. Żeby to połączyć jednak z surówką, z jakimiś warzywami, żeby zamiast białej bułki wybrać bułkę pełnoziarnistą, zamiast keczupu jakieś fajne sosy jogurtowe z dodatkiem ziół, czosnku. Więc te małe zmiany robią bardzo duży efekt - podkreśla Dygaszewicz.

Na grillu coraz częściej pojawiają się nie tylko mięsa, ale też ryby, warzywa czy sery - choć te ostatnie, ze względu na wysoką kaloryczność, warto spożywać w ograniczonych ilościach. Szaszłyki warzywne czy grillowane ryby mogą być nie tylko pyszną, ale i zdrową alternatywą.

Majówka to także czas, gdy w szpitalach reumatologicznych pojawia się więcej pacjentów z atakami dny moczanowej. To efekt nadmiaru mięsa i alkoholu w diecie. Dna moczanowa to schorzenie, w którym organizm nie radzi sobie z usuwaniem kwasu moczowego, co prowadzi do bolesnych stanów zapalnych stawów.

To jest dieta, kiedyś się mówiło z dobrobytu, nadmiaru białka, bo rozpad białka powoduje właśnie powstawanie dużych ilości kwasu moczowego - tłumaczy specjalistka.

Nieodłącznym elementem zdrowej majówki powinna być aktywność fizyczna. Nawet jeśli pozwolimy sobie na dodatkową kiełbaskę, warto zadbać o ruch - spacer, gra w piłkę czy rowerowa wycieczka pomogą nie tylko spalić kalorie, ale też poprawią samopoczucie i pozwolą lepiej wypocząć.

Odpoczynek dla umysłu - jak naprawdę się zrelaksować?

Majówka to nie tylko czas na odpoczynek fizyczny, ale też mentalny. Joanna Różycka-Tran z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego zwraca uwagę na konieczność "przewietrzenia głowy". Najważniejsze jest odłożenie telefonu i oderwanie się od codziennego natłoku informacji.

Cytat

QuoteIcon
Odpoczynek mentalny równa się odłożenie telefonu, co dla niektórych może być naprawdę trudne
Joanna Różycka-Tran, psycholog

Kluczem do prawdziwego relaksu jest znalezienie zajęcia, które sprawia nam przyjemność i pozwala wejść w stan tzw. "flow". Może to być wspinaczka, uprawa ogrodu, czy nawet samotny spacer. Ważne, by nie realizować oczekiwań innych, ale wsłuchać się w siebie i swoje potrzeby.

Nie możemy odpocząć, robiąc coś na siłę, wbrew sobie albo bo ktoś inny tego od nas oczekuje. Tutaj czas na spójność. Wgląd w siebie. Jakaś taka pogłębiona refleksja - podkreśla Różycka-Tran.

Codzienna praktyka refleksji, choćby krótki przegląd dnia przed snem, pozwala lepiej zrozumieć własne potrzeby i unikać przeciążenia.

Na pewno warto uczyć się hierarchii ważności zadań. Nie jesteśmy w stanie spełniać wszystkich potrzeb dnia codziennego, tym bardziej że funkcjonujemy w kilku albo nawet kilkunastu światach równocześnie. Prowadzimy świat wirtualny, mailingowy, czatowy, telefoniczny, AI, IT, stacjonarny, domowy, rodzinny. Po prostu tych kanałów mamy otwartą niezwykle wielką ilość, a my tak naprawdę cały czas mamy jeden mózg i jeden umysł, więc to przeciążenie jest gigantyczne i warto słuchać siebie codziennie - radzi psycholog.

Kontakt z naturą, aktywność i czas offline

Wypoczywający nad morzem podkreślają, że nie ma złej pogody na plażowanie, a kontakt z naturą to najlepszy sposób na relaks.

My lubimy aktywnie spędzać czas. Czy to na rowerach, czy w trakcie mniejszych lub większych podróży. Lubimy dużo chodzić i odkrywać okolicę, którą mamy wokół siebie, bo często kryją się w niej różne, poukrywane i naprawdę ciekawe miejsca - mówi turysta z Warszawy. Czasem wystarczy po prostu wskoczyć na rower i gdzieś wyskoczyć. Nie chodzi o wielkie wyprawy, ale o to, żeby umieć korzystać z tego, co jest najbliżej - dodaje jego żona.

Nie brakuje też zwolenników "wylogowania się" na czas wypoczynku.

Telefony nie są fajne podczas wypoczynku moim zdaniem. Zdecydowanie trzeba postawić na czas offline i wylogować się - podkreślają rozmówcy.

Dla innych relaks to wieczorny seans ulubionego serialu, który pozwala "wyłączyć głowę" i na chwilę zapomnieć o obowiązkach.

Opracowanie: