W Rosji krążą pogłoski o zagadkowym wirusie. Lokalne media przytaczają historie mieszkańców, którzy zaczęli kaszleć krwią. Urzędnicy przypisali ekstremalne objawy zwykłym infekcjom dróg oddechowych.
Nieznany wirus niepokoi mieszkańców Rosji. Doniesienia o nim pojawiły się pod koniec sezonu przeziębień i grypy.
Objawy zaczynają się od dolegliwości bólowych i zmęczenia, a następnie przeradzają się w wysoką gorączkę z ostrym kaszlem, czasami z domieszką krwi.
Lokalne media informują o zakażeniach, na które nie działają powszechnie dostępne antybiotyki.
Serwis informacyjny Newizru poinformował, że "medycyny odnotowali wiele przypadków zakażenia dziwnym wirusem, którego jeszcze nie zidentyfikowano".
Dziennikarze cytują jedną z lekarek, która sceptycznie podchodzi do doniesień o nowym patogenie: Choroba ta ma głównie charakter pęcherzowego zapalenia oskrzeli, ponieważ pęcherze zaczynają tworzyć się w płucach, a proces zapalny ma miejsce bezpośrednio w oskrzelach i płucach - wyjaśnia.
Niektórzy eksperci sugerują też, że wirus może być spowodowany przez mykoplazmowe zapalenie płuc, którego początkowe objawy przypominają łagodne przeziębienie, a choroba nie wymaga zwykle leczenia szpitalnego.
Tymczasem Rospotriebnadzor, rosyjska agencja nadzorująca zdrowie publiczne, zdementowała doniesienia o nieznanym patogenie, stwierdzając: "nie ma dowodów na to, że na terytorium Federacji Rosyjskiej krąży nowy lub niezidentyfikowany wirus".