Ponad połowa Polaków borykających się z różnymi przewlekłymi chorobami skóry (53,2%) zauważyła pogorszenie się stanu ich skóry podczas pandemii – tak wynika z badania przeprowadzonego przez SW Research. Przyczyniło się do tego nie tylko codzienne noszenie maseczek ochronnych czy szukanie rozwiązań na własną rękę , ale przede wszystkim rezygnacja z wizyt u lekarzy dermatologów. Druga odsłona kampanii #WłączLeczenie przypomina, że skuteczne zapanowanie nad trądzikiem pospolitym, różowatym czy innymi przewlekłymi chorobami skóry możliwe jest tylko przy systematycznym leczeniu pod okiem lekarza specjalisty.

zdj. ilustracyjne /Pexels

Bądźmy konsekwentni w działaniach

Panująca pandemia wywiera wpływ na niemal wszystkie aspekty naszego życia i niejednokrotnie zmusza nas do zmiany nawyków lub poszukiwania nowych rozwiązań. Dotyczy to zarówno sfer naszego codziennego funkcjonowania jak zakupy, życie towarzyskie, jak też kontakt i relacje z lekarzem specjalistą.

Z przebywania poza domem zrezygnowało w ciągu ostatnich miesięcy mniej niż 3% z nas. W przypadku zakupów, na przykład ubrań czy sprzętów RTV było to niewiele więcej - 4%, a spotkań ze rodziną - niecałe 7%. W podróże po Polsce wyrusza wciąż ponad 70% naszych rodaków. Treningi sportowe, mimo wyjątkowych okoliczności, wykonuje prawie 85% - wiemy jednak, że wielu z nich zaczęło ćwiczyć w domowym zaciszu.

Jednocześnie zaniedbujemy to, czego nie powinniśmy - wizyty u lekarzy specjalistów. W przypadku osób borykających się z problemami skórnymi może się to skończyć trądzikowym efektem jojo, zaostrzeniem objawów i zmian chorobowych, a w konsekwencji obniżeniem pewności siebie i chęci do podejmowania nowych wyzwań i aktywności.

Nie rezygnujmy z wizyt u dermatologa

Przewlekłe choroby skóry takie jak trądzik należy systematycznie i konsekwentnie leczyć, także w trakcie pandemii - to jedno z haseł przyświecających kampanii #WłączLeczenie.

Świadomość tego wzrasta. Jeszcze w czerwcu br. prawie 40% pacjentów z trądzikiem odwoływało wizyty u dermatologa z powodu pandemii. W tym momencie jest ich o połowę mniej, niewiele ponad 20%. Należy pamiętać, że regularne odwiedzanie specjalisty to podwójna korzyść: zapobieganie trądzikowemu efektowi jojo i utrzymywanie efektów dotychczasowego leczenia.

Nie bójmy się konsultacji online

Zdarza się, że wizyty stacjonarne nie są możliwe albo wystarczająco komfortowe - zostają zawieszone, wymagają noszenia maseczek, zachowywania dystansu i wypełniania ankiet. Warto w takich sytuacjach decydować się na konsultacje online. Ich zalet jest sporo: pozwalają oszczędzić czas, wydają się też w obecnych warunkach bardziej bezpieczne - unikamy spotkania z innymi pacjentami oraz personelem medycznym. Idealnie sprawdzają się w przypadku, gdy potrzebujemy jedynie e-recepty na kontynuację leczenia.

Dostępność terminów konsultacji online jest też zwykle większa niż w przypadku wizyt stacjonarnych. W jakiej sytuacji wizyta stacjonarna jest konieczna, a kiedy pacjent może spokojnie skorzystać z porady video lub telefonicznej?  - radzi dr Ivana Stanković, lekarz dermatolog wspierająca kampanię #WłączLeczenie:

Cytat

Konsultacja stacjonarna jest istotna wtedy, kiedy zaczynamy leczenie - specjalista ma możliwość dokładnego zapoznania się ze stanem naszej skóry i postawienia wstępnej diagnozy. Na tej podstawie proponuje odpowiednie leki, bądź kieruje pacjenta na dodatkowe badania laboratoryjne. W momencie, w którym wizyta jest już kolejną z rzędu, wymaga głównie przepisania e-recepty i skontrolowania wyników leczenia warto postawić na poradę telefoniczną bądź video. Możemy skorzystać z niej bez wychodzenia z domu, unikając bezpośredniego spotkania z innymi pacjentami bądź personelem medycznym. Jest zatem wyjątkowo komfortowo i bezpiecznie.
dr Ivana Stanković, dermatolog

Nie należy zapominać też o codziennej trosce o skórę trądzikową. Lekarz dermatolog doradzi nam, jak powinna wyglądać nasza pielęgnacja rano i wieczorem, które z kosmetyków wybrać i jak często je stosować.