Prezydent Puław Paweł Maj w poniedziałek trafi na pięć dni do aresztu w zakładzie karnym w Opolu Lubelskim. To kara zastępcza za niezapłacenie przez miasto 5 tys. grzywny. Chodzi o sprawę korzystania przez dzieci z orlika przy Szkole Podstawowej nr 4 w Puławach. "Minister zapowiedział, że żaden orlik w Polsce nie będzie już zamknięty, że zmieniają prawo. Jest to jeden z większych sukcesów w moim życiu" - mówi gospodarz Puław w rozmowie z Tomaszem Weryńskim na antenie internetowego Radia RMF24.
Sprawa sięga 2018 r., kiedy małżeństwo mieszkające w pobliżu szkoły złożyło skargę na hałas i nadmierne oświetlenie z boiska. Sąd zakazał wtedy korzystania z orlika osobom, które nie są uczniami tej szkoły, w tym osobom dorosłym i klubom sportowym. W związku z tym ratusz wybudował w 2022 r. ekrany akustyczne, a potem zdecydował o udostępnieniu orlika wszystkim chętnym. Jednak małżeństwo ponownie zgłosiło sprawę do sądu, wnioskując o ukaranie grzywną miasta w wysokości 15 tys. zł. Sąd Rejonowy w Puławach oddalił wniosek, ale małżeństwo odwołało się od tej decyzji.
W grudniu 2023 r. Sąd Okręgowy w Lublinie nałożył na miasto grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Prezydent Paweł Maj deklarował od początku, że ratusz nie zamierza jej zapłacić. W tej sytuacji kara została zmieniona na pięć dni aresztu dla osoby reprezentującej miasto, tzn. prezydenta Puław. Termin został uzgodniony z komornikiem na 7 kwietnia br.
Cieszę się, że wreszcie sprawa została ruszona, kiedy postanowiłem iść do więzienia i nie płacić tej grzywny - przyznaje Paweł Maj w rozmowie z Tomaszem Weryńskim na antenie internetowego Radia RMF24. Myślę, że te pisma, które wysyłałem przez lata, wreszcie przyniosły skutek. W tej chwili oczywiście jest to przypadek, ale najważniejsze, że rząd podniósł ze mną rękawicę i dołączył do walki z tak patologiczną sytuacją. Będziemy wreszcie mieli zmianę prawa - zapowiada.
To jest realna rzecz. Pokazuje bezsens tej sytuacji, walkę o normalność, o to, żeby to kalekie, bezduszne prawo zostało zmienione - stwierdza prezydent.
Tego typu praw, które niszczą nas, upokarzają jest wiele. Dotyka to każdego z nas, także zwykłego człowieka. Te sprawy trwają latami i życie właściwie jest zamrożone. A to dotyczy boiska, gry. Dzieci nie mogą grać. Mija ich młodość, dzieciństwo, lato, ferie. Po godz. 15:00 w weekendy bramy boiska, orlika są zamknięte. A proszę pamiętać, że mamy w Polsce 2700 orlików - przypomina w rozmowie z Tomaszem Weryńskim na antenie internetowego Radia RMF24.
Boiska przyszkolne znajdują się w wielu miejscowościach na terenie całego kraju, w związku z czym, według obecnie obowiązującego prawa, każde z nich można w ten sposób zamknąć. Tym bardziej cieszę się, że zostało zapowiedziane, iż prawo zostanie zmienione. Moja batalia, która trwa od 2018 roku, dzisiaj przynosi skutek. Odłamkiem tego jest to, że idę do więzienia. Wytrzymam - mówi polityk.
Przyznaje również, że nie boi się interakcji ze współosadzonymi. Też są ludźmi. Teraz idę z podniesioną głową, ze świadomością, że robię to dla dzieci, dla każdego z nas, bo to może dotknąć każdego z nas. Z pełną odpowiedzialnością podjąłem tę decyzję i nie boję się tego, co mnie czeka. Wiem, w jakim celu i za kogo - podtrzymuje.
Prezydent Puław ma wsparcie mieszkańców. To jest rzecz niesamowita. Wysyp dobrego słowa, dobrych uczuć, emocji, wspierających mnie i tę sprawę - stwierdza.
Już w zeszłym roku prezydent Puław zapowiedział, że nie zamierza zapłacić kary grzywny. Zapłacenie grzywny za to, że dzieci mogą ćwiczyć na boisku, byłoby sankcjonowaniem zła w czystej postaci. Mam bardzo dużo pozytywnych głosów. Z tym odczuciem mam siłę iść do więzienia - opisuje.
Jak sam przyznaje, pomimo licznych próśb o pomoc w zmianie prawa, nie otrzymał od nikogo odpowiedzi. My, samorządowcy, wiemy jakie absurdy prawne są w każdej dziedzinie naszego życia. Boli mnie, że niezależnie kto jest u władzy, wysyłamy pisma, prosimy o zmianę, o pochylenie się nad tym. Coś, co pomoże żyć nam, zwykłym ludziom. Brak odzewu. Wiecznie się nie da. Dosyć tego - zapowiada.
Uśmiecham się na myśl dzisiaj, że minister zapowiedział, iż żaden orlik w Polsce nie będzie już zamknięty, że zmieniają prawo. Jest to jeden z większych sukcesów w moim życiu - mówi na antenie internetowego Radia RMF24 prezydent Puław.
Opracowanie: Julia Domagała.