Sprawdzone zostały paluszki od 19 różnych producentów – badanie zlecił portal Oekotest.de. W przekąskach wykryto podwyższony poziom akrylamidu i pozostałości wielu pestycydów. Skontrolowana została także zawartość tłuszczu.
Badania na zwierzętach wykazały, że akrylamid ma działanie rakotwórcze i mutagenne. To substancja, która powstaje podczas podgrzewania produktów skrobiowych - na przykład podczas pieczenia paluszków. Wiele produktów było też zanieczyszczonych pestycydami - nie wiadomo jednak, jaki mogłyby mieć wpływ na zdrowie człowieka.
Wykryte zostały także inne pozostałości budzące niepokój, takie jak:
- karboksymetyloceluloza - zagęstnik, specjaliści z Oekotest.de zwracają uwagę na to, że jego wysokie dawki prowadziły do zmian zapalnych we florze jelitowej u zwierząt,
- śladowe ilości aluminium - prawdopodobnym powodem mógł być kontakt ciasta z powierzchniami zawierającymi aluminium, na przykład z blachą do pieczenia.
Słone paluszki zostały przetestowane także pod kątem zawartości tłuszczu, a wyniki porównanie z chipsami ziemniaczanymi. Tutaj paluszki wypadły zdecydowanie lepiej - chipsy miały zawartość tłuszczu około 30 gramów na 100 gramów, a w większości paluszków jest go znacznie mniej niż 10 gramów.
W samych chipsach znalazło się znacznie więcej powodów do krytyki. Prawie połowa z nich nie przeszła testu z powodu potencjalnie rakotwórczych pozostałości składników olejów mineralnych, zanieczyszczenia tłuszczem glicydolem lub akrylamidem. Stosowane były również aromaty w celu poprawienia smaku.





