Mroźno! A nic tak nie rozgrzewa jak choćby gorąca pikantna zupa. Z dużą ilością czosnku, mocno doprawiona pieprzem lub z dodatkiem papryczki chili – od samego wymieniania tych składników robi się cieplej. Czy jednak możemy ostro przesadzić? Kiedy takie danie może zaszkodzić?
Warto jednak zacząć od korzyści, bo tych nie brakuje.
Wśród działań pożądanych, na pewno możemy wymienić mniejsze ryzyko sercowe - w związku z obniżeniem cholesterolu czy trójglicerydów lub redukcją masy ciała - mówi dr Paweł Banaś, specjalista chorób wewnętrznych z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.
Badania opublikowane w "British Medical Journal" pokazują, że regularne spożywanie pikantnych potraw może obniżyć ryzyko zachorowania na:
- raka,
- chorobę niedokrwienną serca,
- choroby układu oddechowego,
- cukrzycę.
To oznacza, że pikantne przyprawy podnoszą nie tylko walory smakowe, ale też zdrowotne dania.
Trzeba jednak zachować umiar, bo palące dania niekorzystnie wpływają na przewód pokarmowy. Jeżeli mamy już problemy - mogą je zaostrzyć.
Ostre potrawy wpływają drażniąco na śluzówkę jamy ustnej czy przewodu pokarmowego, więc możemy spodziewać się nasilenia choroby refluksowej przełyku, możemy spodziewać się nasilenia stanów zapalnych żołądka, nasilenia choroby wrzodowej czy zaostrzenia takich chorób jak zespół jelita drażliwego czy choroby Leśniowskiego-Crohna - wymienia specjalista.
Osoby z tego typu schorzeniami powinny zwrócić uwagę na to, jakie ilości i jaka ostrość potraw jest przez nie dobrze tolerowana.
Zdarza się też tak, że z jakiegoś powodu dodaliśmy za dużo pieprzu lub ostrej papryki. Czy można jeszcze uratować takie danie?
Produkty mleczne doskonale radzą sobie z neutralizacją ognistych przypraw - warto więc sięgnąć do lodówki po: mleko, śmietanę lub jogurt naturalny. Najprościej jednak będzie dolać wody. Można też dodać bulionu o łagodnym smaku.
Pomóc mogą też warzywa. Ziemniak doskonale radzi sobie zarówno z nadmiarem soli jak i pikanterią potraw - bo wchłania ostre przyprawy. Podobnie działa surowa marchew.
Kapsaicynę, czyli naturalny związek, który odpowiada za ostrość wielu popularnych przypraw, na przykład pikantnej papryki - neutralizują kwaśne składniki. Warto więc dodać odrobinę soku z cytryny lub limonki.





