Z problemem zmaga się coraz więcej młodych ludzi. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Barbary w Sosnowcu – codziennie, do diagnostyki zaburzeń snu przyjmowanych jest dwóch pacjentów, a kolejka zaplanowana jest nawet na półtora roku. Przyczyną problemu bardzo często jest nadmierna masa ciała, ale czasami też nieprzestrzeganie zasad, które sprzyjają dobremu zasypianiu. 13 marca przypada Światowy Dzień Snu, a 15 marca to Światowy Dzień Walki z Chrapaniem.
Warto zadbać o higienę snu. Składa się na nią: styl życia, ilość stresu, a także codzienna regularność.
Oczywiście, osoby pracujące w systemie trójzmianowym - będą miały problem z ustabilizowaniem rytmu dnia i nocy. Trzeba jednak zadbać o to, żeby wychodzić na świeże powietrze, o odpowiednią dawkę ruchu i właściwą dietę. Nie należy palić papierosów i spożywać alkoholu. Lepiej nie oglądać telewizji i nie bodźcować się wiadomościami z internetu. Musimy zadbać o pewne rytuały, które pozwolą nam zrelaksować się przed snem, żeby ten komfort i jakość snu były prawidłowe - mówi dr Marta Frejowska-Reniecka, kierująca Oddziałem Pulmonologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu.
Trzeba podkreślić, że sen jest jednym z podstawowych filarów zdrowia - równie ważnym jak prawidłowe odżywianie i aktywność fizyczna. Tegoroczny Dzień Snu obchodzony jest pod hasłem: "Śpij dobrze, żyj lepiej".
Chrapanie traktowane jest jedynie jako dyskomfort - przeszkadzający domownikom.
Pamiętajmy o tym, że to może być początek choroby, początek problemów zdrowotnych. Z czego może wynikać chrapanie? Jeżeli jest incydentalne, to być może ze złego ułożenia, z dużego zmęczenia i tym samym zwiotczenia mięśni podniebienia, ale jeśli powtarza się i towarzyszy mu bezdech, czyli zatrzymanie oddechu - co najczęściej rozpoznaje osoba śpiąca obok - może być niepokojące - tłumaczy dr Marta Frejowska-Reniecka.
Obawy może potęgować charakterystyczna budowa ciała z otyłością i krótką szyją - zwłaszcza, jeżeli pojawiają się dolegliwości utrudniające funkcjonowanie:
- źle leczące się nadciśnienie tętnicze,
- bóle głowy,
- złe samopoczucie,
- niewyspanie,
- brak koncentracji,
- zasypianie na siedząco w różnych miejscach: teatrze, kinie, pracy.
Takie osoby powinny być skierowanie na badanie polisomnograficzne, czyli badanie snu. To może być początek choroby, którą należy leczyć. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to prosta terapia - bo często związana z:
- koniecznością zmiany stylu życia,
- dbaniem o prawidłową dietę,
- redukcją masy ciała,
- czasem zabiegami laryngologicznymi: udrażnianie nosa, prostowanie przegrody przeszkadzającej podczas snu.
Jeśli to nie pomoże - trzeba rozpocząć leczenie za pomocą specjalnego aparatu, który pacjent zakłada na noc i który powoduje udrożnienie dróg oddechowych. Nie dochodzi wówczas do spadku saturacji, serce zwalnia rytm, a człowiek regeneruje się.





