Awanturę w Sejmie między posłami Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem skomentował prezydent Andrzej Duda. Stwierdził, że ze strony rządowej była to próba odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska "kampanii antymigracyjnej premiera Tuska". "Mamy dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem" - napisał Duda.

Andrzej Duda skomentował na platformie X sprzeczkę, jak wybuchła w Sejmie.

Według prezydenta awantura - za której wywołanie ewidentnie wini Koalicję Obywatelską - była próbą odwrócenia uwagi od rządowej polityki migracyjnej.

"Myślę, że w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska kampanii anty-migracyjnej premiera Tuska i jego rządu, mamy dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem. To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki" - uważa prezydent.

Andrzej Duda dodał też, że awantura to także próba "zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20. rocznicą odejścia św. Jana Pawła II do Domu Ojca".

"Nie dajcie się! Nie pozwólcie sobie odebrać tego, co ważne i przeniknięte Dobrem!" - zakończył swój wpis prezydent.

Przypomnijmy, dzisiaj w Sejmie Jarosław Kaczyński nazwał Romana Giertycha "głównym sadystą", nawiązując w ten sposób do śmierci Barbary Skrzypek, przesłuchiwanej ws. spółki Srebrna. Poseł KO postanowił nie nadstawiać drugiego policzka i wszedł na mównicę sejmową, ubiegając Kaczyńskiego, próbującego po raz kolejny dostać się do mikrofonu. 

Jarku, siadaj, uspokój się - powiedział Giertych.

Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie! - ripostował wzburzony Kaczyński. 

Mów mi wuju - odparł Giertych, a prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski uznał, że pora wyłączyć mikrofon i zarządzić przerwę.