"23 tysiące osób rocznie umiera na raka płuc. Chcemy mieć dostęp do terapii, z jakich korzystają inni Europejczycy" - podkreślają pacjenci z rakiem płuca w petycji do Ministerstwa Zdrowia. To reakcja na projekt listopadowej listy leków refundowanych. Zgodnie z nim, w wykazie zabraknie terapii dla osób z niedrobnokomórkowym rakiem płuca.

zdj. ilustracyjne /Unsplash.com /Internet

"Zapisy przedłożonego projektu wskazują, że nadal Polacy z niedrobnokomórkowym rakiem płuca nie będą leczeni tak, jak inni Europejczycy. Od wielu miesięcy my pacjenci, jak i środowiska ekspertów, domagamy się objęcia refundacją leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca pembrolizumabem z chemioterapią, u osób z ekspresją PD-L1 poniżej 50%, która jest wpisana do standardów ESMO i od dawna dostępna w większości krajów europejskich, także tych o podobnym do polskiego PKB" - czytamy w petycji, jaką wysłali pacjenci.

"Rok 2020 został określony przez Ministra Sławomira Gadomskiego Rokiem Raka Płuca - tymczasem na obowiązującej liście refundacyjnej nadal nie ma żadnej przełomowej terapii w pierwszej linii dla ponad 6000 chorych - to wciąż największa grupa chorych oczekująca na nowoczesne leki! Dla większości z nich, jedyną opcją terapeutyczną w ramach I linii leczenia nadal pozostaje chemioterapia, która nie tylko daje dużo gorsze rokowania niż wspomniane immunoterapia i immunochemioterapia, ale do tego znacząco obniża jakość życia chorego. Dla pacjentów z takim rozpoznaniem każdy miesiąc zwłoki może oznaczać wyrok śmierci. Choroba jest bezlitosna, a jej dynamika bardzo duża Do refundowanych terapii w II linii leczenia dożywa jedynie 30-40 % chorych" - zaznaczają autorzy petycji.

Pacjenci przypominają o Narodowej Strategii Onkologicznej

"To problem istotny także dla Ministerstwa Zdrowia i rządu - bez zaspokojenia potrzeb większej grupy chorych z rakiem płuca, pierwszego nowotworowego zabójcy w Polsce, niemożliwe będzie zrealizowanie ambitnych założeń Narodowej Strategii Onkologicznej. Jesteśmy świadomi wyzwań, z jakimi mierzy się obecnie polski system ochrony zdrowia, jak również ograniczeń budżetowych. Nie może się to jednak odbywać ze szkodą dla chorych, wciąż pozbawionych dostępu do przełomowej opcji leczenia - oczekujemy udostępnienia polskim chorym, bez dalszej zwłoki, leczenia zgodnego ze standardami i zaleceniami krajowymi i międzynarodowymi począwszy od listopada 2020" - czytamy w piśmie przygotowanym przez pacjentów.

Na projekcie listopadowej listy leków refundowanych dostępnych w aptece jest 4340 pozycji, na liście środków spożywczych - 86, wyrobów medycznych - 541, leków w programach lekowych - 487. Uwagi można składać do końca dnia we wtorek 20 października.


Opracowanie: