Nietrzymanie moczu uważane jest obecnie za jeden z ważniejszych problemów zdrowotnych XXI wieku i ma status choroby społecznej. W skali kraju schorzenie to dotyka ponad 6 milionów dorosłych Polaków, a na świecie nawet 425 milionów osób. Niestety, pomimo tak szerokiej skali występowania tego typu dolegliwości, dla wielu osób pozostają one wstydliwym problemem, który ma swoje negatywne skutki nie tylko pod kątem zdrowotnym, ale również psychicznym i społecznym.

Jeden objaw, kilka schorzeń

Chociaż nietrzymanie moczu objawia się w taki sam sposób, to można wyznaczyć kilka etiologii tego schorzenia. Wyróżniamy zespół pęcherza nadreaktywnego, wysiłkowe nietrzymanie moczu, parcie naglące oraz formy mieszanie nietrzymania moczu. W niektórych przypadkach problem może wynikać również z zaburzeń neurologicznych.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu to bezwiedna utrata moczu podczas wysiłku fizycznego. Następuje na skutek niewydolności zwieraczy cewki moczowej oraz osłabienia mięśni dna miednicy. Parcie naglące wywołane jest natomiast niezależnymi od nas skurczami pęcherza na skutek nadmiernej aktywności jego mięśni gładkich. Efektem jest silna i niepohamowana potrzeba oddania moczu, często niewspółmierna do stopnia wypełniania pęcherza. Postać mieszana łączy w sobie przyczyny i cechy obu powyższych problemów - wyjaśnia Marta Sapeta, fizjoterapeutka, specjalista ds. urorehabilitacji Uzdrowiska Ustroń Grupy American Heart of Poland. Z kolei pęcherz nadreaktywny wiąże się ze wzmożoną uporczywą potrzebą oddawania moczu oraz częstomoczem - często również w nocy - dodaje.

Nie tylko kobiecy problem

Problemy z nietrzymaniem moczu kojarzone są głównie z kobiecą przypadłością. Faktycznie, ok. 3 razy częściej dotykają one panie, nie oznacza to jednak, że mężczyźni pozostają poza strefą ryzyka. Kłopoty z oddawaniem moczu obserwuje u siebie średnio co piąty mężczyzna.

U mężczyzn nietrzymanie moczu może być powiązane z powiększeniem gruczołu krokowego, dlatego też gdy zaobserwujemy niepokojące objawy w tym zakresie, warto się skonsultować z urologiem pod kątem przerostu prostaty. Innymi przyczynami mogą być też zwężenie cewki moczowej, uszkodzenie nerwów czy infekcje dróg moczowych - mówi Marta Sapeta.

Jak zapobiegać?

Wśród podstawowych czynników ryzyka dla wystąpienia problemów z utrzymaniem moczu znajdują się m.in. zakażenia dróg moczowych, ciąża i poród, choroby neurologiczne, nadwaga, palenie papierosów, przewlekły kaszel i przewlekła obturacyjna choroba płuc. Nie bez znaczenia jest również nasza dieta, szczególnie gdy obfituje w wysoko przetworzoną żywność, napoje gazowane, alkohol i kofeinę.

W ramach profilaktyki warto również zadbać o odpowiednią aktywność fizyczną, przy czym należy pilnować, by nie był to sport obciążający mięśnie dnia miednicy. Unikajmy podnoszenia ciężarów i pracujmy nad poprawną otwartą pozycją ciała. Bardzo dobre efekty w profilaktyce nietrzymania moczu przynosi trening mięśni dna miednicy - tłumaczy ekspertka.

Z pęcherzem do fizjoterapeuty?

Leczenie problemów z oddawaniem moczu jest uzależnione od stopnia schorzenia i jego wpływu na nasze codzienne funkcjonowanie. Profesjonalną kompleksową pomoc w tym zakresie może zapewnić urorehabilitacja, która obejmuje wiele obszarów leczenia.

W skład programu rehabilitacyjnego w problemach z oddawaniem moczu wchodzi m.in. fizjoterapia, fizykoterapia i leczenie farmakologiczne. Zdobycze współczesnej technologii pozwalają też na zastosowanie takich technik jak np. głęboka stymulacja elektromagnetyczna. Dodatkowo warto również, aby w proces leczenia włączyć konsultacje z psychologiem, schorzenia układu moczowego bardzo często stanowią bowiem również istotną barierę społeczną w codziennym życiu - podkreśla fizjoterapeutka.