Choruje na nią co trzecia kobieta po menopauzie i co piąty mężczyzna po 50. roku życia. Osteoporoza, ze względu na podstępny, często bezobjawowy przebieg, nazywana jest "cichą epidemią". O tej chorobie mówimy w cyklu "Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM". "Ważny jest zdrowy tryb życia i... odpowiednia dieta" - mówi w rozmowie z Bartłomiejem Paulusem prof. dr hab. Piotr Wiland, kierownik Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

W tym tygodniu w cyklu "Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM" zajmujemy się osteoporozą.

Na Wasze pytania podczas dyżuru telefonicznego odpowie dr Jolanta Osieleniec reumatolog ze Specjalistycznego Szpitala J. Dietla w Krakowie.

Na pytania czeka w środę od 11:00 do 13:00 pod numerem telefonu 12 2 000 010.

Ekspert będzie też odpowiadać na pytania naszych słuchaczy podczas interaktywnego wywiadu od 13:15.

Bartłomiej Paulus, RMF FM: Osteoporoza - co to jest za choroba?

Prof. Piotr Wiland, Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu: My nazywamy to chorobą metaboliczną kości, która polega przede wszystkim na tym, że zmniejsza się gęstość kości. Najważniejsze dla nas są konsekwencje, bo sama choroba prawie nie boli, a jeżeli nawet boli, to w bardziej zaawansowanym stadium. Rzeczą najważniejszą jest to, że z tego powodu mogą być złamania. Złamania na tle osteoporotycznym. Tutaj cały nasz wysiłek powinien iść w tym kierunku, żeby ludziom uświadamiać, kiedy jest ryzyko wystąpienia osteoporozy, kiedy możemy się tym martwić, jakie robić badania i jak zapobiegać chorobie.

Co to znaczy, że zmniejsza się gęstość kości?

Nie chcę tu używać skomplikowanych definicji, ale jeżeli jest bardzo zaawansowana osteoporoza, to widzimy to w zdjęciu radiologicznym kości. Czasami o chorobie dowiadujemy się dopiero wtedy, kiedy mamy już złamania osteoporotyczne. Te najczęściej spotykane, to złamania szyjki kości udowej. Występują u starszych osób po 60., 70. roku życia, ale mogą być też złamania, które występują nieco wcześniej. To są złamania w zakresie kręgów, kręgosłupa. Wtedy wykonujemy taki prosty test. Sprawdzamy, czy pacjent się ostatnio mierzył. I wówczas okazuje, że człowiek, który miał metr osiemdziesiąt, nagle ma metr siedemdziesiąt pięć. To jest dla nas pośrednim dowodem, że coś się musiało dziać. Prawdopodobnie ten kręgosłup kolokwialnie mówiąc usiadł i w rezultacie doszło tam do złamania kompresyjnego.

Czyli zmiany we wzroście to wskaźnik, że mogę mieć osteoporozę?

My jako lekarze często to widzimy. Mówiłem wcześniej, że osteoporoza nie boli. To nie do końca tak, ponieważ konsekwencja choroby, czyli złamanie boli. Zarówno złamanie kompresyjne w nasadzie kręgosłupa, czy też szyjki kości udowej. Mogą być też złamania innych kości. Dla nas najważniejsze jest złamanie szyjki kości udowej, ponieważ ono dotyka przede wszystkim seniorów. Związane jest też z tym, że często dochodzi do unieruchomienia chorego, a tym samym zwiększa się śmiertelność. Dlatego często się mówi o tym, że osteoporoza jest takim cichym złodziejem, ewentualnie cichym zabójcą.

A jaki jest mechanizm? Kość po prostu znika?

Dochodzi do zmniejszenia wchłaniania przez nas wapnia, witaminy D, D3, tych substancji, które są potrzebne do prawidłowego formowania się kości. Nasza kość jest cały czas tworzona i częściowo przebudowywana. Niejako jest ona trochę niszczona i trochę odbudowywana. Kiedy ten czynnik równowagi przesuwa się w kierunku niszczenia kości, to wtedy zauważamy kość odwapnioną.

To jest choroba, która może dotknąć osoby w każdym wieku?

Mamy taki szczyt zachorowania u kobiet w okresie menopauzalnym i my to nawet nazywamy osteoporozą menopauzalną. Mówimy o tak zwanej osteoporozie pierwotnej, która dotyczy praktycznie 4/5 osób, u których zdiagnozowano tę chorobę. Druga grupa, to tak zwana osteoporoza starcza. To nie jest tak, że mężczyźni w ogóle nie mają osteoporozy. U nich choroba pojawia się później. Mogą być jeszcze tak zwane przypadki osteoporozy wtórnej, która wynika z tego, że są pewne zaburzenia hormonalne, na przykład przy nadczynności tarczycy. Bardzo często jest to spowodowane stosowanymi lekami, takimi jak np. kortykosteroidy. Inną przyczyną są tak zwane reumatoidalne zapalenia stawów. Często pacjentów mamy sytuację tak zwanego podwójnego uderzenia. Z jednej strony jest zapalenie stawów, które może przyczyniać się do lokalnej osteoporozy, a z drugiej - biorą oni kortykosteroidy, trzecim czynnikiem jest ograniczenie ruchliwości. Jeżeli nas boli, to się nie ruszamy, albo przychodzi nam to z trudem. Zatem te trzy czynniki wpływają na to, że ta choroba pojawia się wcześniej.

To o czym powinniśmy pamiętać?

Generalnie jestem zwolennikiem tak zwanego zdrowego trybu życia. Na chorobę pewnie pracujemy całe życie. Dobrze więc, jeżeli jesteśmy aktywni, pokonujemy kilka kilometrów dziennie, nie prowadzimy trybu siedzącego. Pamiętajmy o tym, że palenie papierosów też ma negatywny wpływ i przyczynia się do powstania choroby. Mówi się także o tym, że niska waga ciała jest czynnikiem ryzyka. To od tych czynników zależy, kiedy pojawia się osteoporoza. Żyjemy także coraz dłużej, a to choroba, która jednak dotyka głównie osoby starsze.

Jak diagnozuje się osteoporozę?

Niewątpliwie takim badaniem przesiewowym jest badanie densytometryczne. Tak zwane badanie DEXA. Są takie standardowe miejsca kośćca, które powinny być ocenione. To jest kręgosłup i szyjka kości udowej. Jeżeli ta gęstość kości jest za mała, to wtedy dla nas jest to objaw tego, że mamy albo osteopenię albo też mamy osteoporozę. Wtedy musimy zmienić tryb życia. Co do diety, to można mówić, że zawsze to powinna być dieta, w której mamy więcej witaminy D3 czy wapnia.

Czyli bez wizyty u lekarza, sam nie stwierdzę, że mam osteoporozę...

Bez wykonania dodatkowych badań będzie nam to ciężko zauważyć. Lepiej się sami nie diagnozujmy i nie leczmy.

A jeśli dochodzi do częstych złamań, to możemy uznać, że coś jest nie tak?

Na pewno. Z tym że częste złamania to jest już trochę późno, żeby reagować. Uważam, że szczególnie kobiety w okresie okołomenopauzalnym powinny wykonać sobie badania densytometryczne. Tych badań nie trzeba też tak często powtarzać.

Ruch to zdrowie. Czy i w przypadku osteoporozy aktywność fizyczna jest najlepszą metodą na walkę z chorobą?

Kość musi pracować, "nie lubi" bezruchu. Jeżeli jesteśmy w pozycji stojącej, chodzimy, to ta kość cały czas ma swój metabolizm. Najprościej przejść kilka kilometrów dziennie. Jeżeli już jednak wiemy, że mamy osteoporozę, szczególnie, gdy mieliśmy już jakieś złamanie, musimy być bardzo ostrożni, zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom. Należy wówczas tak ustawić swój dom, zaaranżować przestrzeń, by do przewróceń, uderzeń, a w konsekwencji - złamań nie dochodziło.