Barwniki spożywcze uwielbiane przez dzieci, mogą mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi. Najczęściej spotykane są one w produktach, które najmłodsi wybierają najchętniej, czyli w batonach, żelkach i barwionych napojach.

zdj. ilustracyjne /Pixabay

Producenci artykułów spożywczych dawno odkryli, że kolor jest jednym z czynników, który wpływa na zachowania konsumentów, ponieważ̇ jest pierwszy, który zauważamy, przed zapachem czy smakiem. To jeden z powodów stosowania barwników na gigantyczną skalę.

Dzięki takim barwnikom, produkty wydają̨ się̨ o wiele lepsze. Często mogą być postrzegane jako bardziej nasycone minerałami i witaminami. Ma to swoje uzasadnienie, bo przyroda stworzyła wiele barwników spożywczych podnoszących walory żywności. Takie barwniki z naturalnych źródeł to betaina, karotenoidy, kurkuma, flawonoidy czy antocyjany - tłumaczy lekarz rodzinny dr Magdalena Cubała-Kucharska.

Według Najwyższej Izby Kontroli każdy Polak zjada rocznie nawet do 2 kg różnych dodatków do żywności. Z tego powodu, powinniśmy się̨ zastanowić́, jakie produkty spożywcze kupujemy i na jakie dodatki należy uważać́. Najbardziej szkodliwe są te należące do tak zwanej szóstki
z Southampton:

czerwień Allura E 129,

żółcień pomarańczowa E 110,

żółcień chinolinowa E 104,

tartrazyna E 102,

azorubina E 122,

czerwień koszenilowa E 124.

Te barwniki uznane są za wyjątkowo szkodliwe dla dzieci i mogą̨ wpływać́ na ich prawidłowy rozwój - przestrzega dr Magdalena Cubała-Kucharska, która wyjaśnia, że może to się odbić negatywnie na aktywności psychoruchowej najmłodszych, powodować zaburzenia koncentracji, nadpobudliwość́, bóle głowy, a także alergie oraz nasilać́ objawy astmy i wpływać na problemy z oddychaniem.

Są one stosowane w takich produktach jak: kisiele, budynie, galaretki, lizaki, cukierki, gumy do żucia, draże, żelki, lody, kolorowe posypki; słodzone napoje, zarówno gazowane jak i niegazowane, produkty w proszku, na przykład polewy deserowe czy napoje w proszku, masa cukrowa .

Lekarka radzi wyeliminować z diety dziecka produkty, które zawierają̨ szkodliwe barwniki w swoim składzie i zamiast niektórych słodkości ze sklepowych półek, przyrządzić je samodzielnie.

Budynie, kisiel czy galaretka zrobione w domu na naturalnych sokach owocowych będą̨ zdrowsze. Ich przyrządzanie można też zamienić́ w formę̨ zabawy dla dziecka, które przy okazji zyskuje wrażliwość́ sensoryczną, dotykając różnych konsystencji i czekając na przepyszne łakocie - dodaje.