Ropuchy szare ruszyły w drogę. Po zimowej hibernacji rozpoczęła się migracja tych płazów z lasu do zbiorników wodnych. W Szczecinie grupa społeczników czuwa nad bezpieczeństwem ropuch. Bez ich pomocy te pożyteczne płazy masowo ginęłyby pod kołami aut.
Miejsc, gdzie w Szczecinie można spotkać migrujące ropuchy szare jest kilka. Przy ulicy Kopalnianej koło jeziora Szmaragdowego, jak każdej wiosny, parking dla aut został zamknięty. Wszystko po to, żeby ropuchy nie były przejeżdżane przez samochody.
Na ulicy Jęczmiennej stanęły znaki przypominające kierowcom, że asfalt w tym miejscu mogą pokonywać płazy. Na poboczu ustawiona została zapora z siatki, tuż za nią wykopane zostały dołki. Wszystko po to, żeby uniemożliwić ropuchom wkraczanie na jezdnię. Do celu ich wędrówki płazy przenoszą członkowie społecznego ropuszego patrolu.
Na zabezpieczeniu z siatki ropuchy się zatrzymują, mamy wiadra i rękawiczki, i przenosimy je od strony lasu do jeziorka po drugiej stronie jezdni. To jest ich szlak migracyjny. Staramy się też przenosić ropuchy z alejek w lasku, bo jest tu sporo pieszych, a wieczorem nie jest łatwo taką ropuchę wypatrzyć i płazy giną - mówi Bogumiła Matecka, która wraz z okolicznymi mieszkańcami dba o ropuchy.
Społeczny ropuszy patrol tylko w tym miejscu pomaga bezpiecznie przejść przez jezdnię nawet 2 tysiącom ropuch w sezonie. Bez tego wsparcia płazy masowo ginęłyby pod kołami aut.
Zanim stanęły tu siatki i zajęliśmy się tym tematem, ulica Jęczmienna była pokryta masą przejechanych ropuch. Wiosenna migracja to jednak nie koniec. Dorosłe ropuchy po złożeniu skrzeku wracają do lasu, a potem ze stawu na drugą stronę wędrują też młode płazy - dodaje pani Bogumiła.
Ropuchy szare często wędrują parami. Wyraźnie większa samica niesie na swoich plecach jednego, a czasem i kilku samców. W wodzie samica składa skrzek, samce go zapładniają, by dać początek nowemu pokoleniu ropuch.
Ropuchy wędrują zwłaszcza wieczorową porą, w ciągu dnia ich aktywność mocno spada. Ubarwienie ropuch sprawia, że nie jest prosto je wypatrzeć, dlatego apelujemy do korzystających z dróg i chodników, do kierowców, rowerzystów i do pieszych: uważajmy, patrzmy pod nogi, jedźmy trochę wolniej. W miejscach, gdzie ropucha szara jest szczególnie aktywna wystawiliśmy znaki, informujące, że płazy tam mogą znaleźć się na jezdni - mówi Krzysztof Matuszak z Lasów Miejskich w Szczecinie.
Ropucha szara jest pod ochroną. Jest pożytecznym płazem, żywi się owadami czy ślimakami. Jest sprzymierzeńcem właścicieli ogrodów, gdzie zjada szkodniki upraw.