Skóra odmrożona i ta z poparzeniami. Zimą jesteśmy narażeni na działanie niskich temperatur, ale też próby ogrzania się - mogą zakończyć się nieszczęśliwym wypadkiem. Oddział Chirurgii Plastycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu – przyjmuje w tym czasie więcej pacjentów.
Sezon grzewczy, to sezon na poparzenia.
Często to pacjenci mocno oparzeni, dlatego musimy myśleć także o tym, jak im dalej pomóc się zrekonstruować. Często są to wieloetapowe zabiegi, dotyczące twarzy czy rąk - mówi dr n. med. Aldona Stachura, kierująca Oddziałem Chirurgii Plastycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.
Zanim jednak przyjdzie czas na estetykę - potrzebne jest leczenie.
Po pierwsze oparzenia są bardzo bolesne, po drugie - wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Pacjenci, którzy mają poparzoną dużą powierzchnię ciała są hospitalizowani. Pozostali - są pod opieką naszej poradni - podkreśla specjalistka.
Poparzenie może dotyczyć różnych obszarów ciała, a od jego rodzaju zależy dobór opatrunków i sposobu, w jaki jest traktowane.
Musimy zrobić wszystko, żeby stan nie pogłębiał się. Trzeba zapewnić odpowiednie unaczynienie - bo dochodzi do jego zaburzeń - żeby nie doszło do oparzenia trzeciego stopnia, czyli takiego już głębokiego, które trzeba: po pierwsze długo czyścić, po drugie zostawia trwałe blizny, po trzecie może wymagać przeszczepów skóry - tłumaczy dr n. med. Aldona Stachura.
Na spacerach trzeba zabezpieczać przede wszystkim stopy i ręce, ale zdarzają się też powierzchowne odmrożenia w rejonie twarzy - zwłaszcza na brodzie i policzkach.
Poza niską temperaturą - niebezpieczne są także: wiatr i wilgoć, które powodują szybsze wychładzanie się organizmu.
Szybciej dochodzi do odmrożenia, gdy:
- jesteśmy głodni,
- przebywamy na dużej wysokości,
- jesteśmy osłabieni, zmęczeni lub odwodnieni,
- chorujemy na cukrzycę.
Szczególnie narażone są dzieci oraz osoby starsze - bo szybciej tracą ciepło. Najlepiej ubierać się warstwowo i być cały czas w ruchu.
Jeżeli chcemy zadbać o odmrożoną skórę - powinniśmy pamiętać, żeby:
- nie zanurzać jej bezpośrednio gorącej wodzie - lepiej zacząć od letniej kąpieli,
- obserwować ją - jeżeli wraca do normalnego koloru i odzyskuje ciepło, to dobry znak, bo powinna się zregenerować,
- nie przekłuwać powstających pęcherzy - nałożyć jałowy opatrunek, chroniący przed dalszym uszkodzeniem.
Jeżeli - mimo ogrzewania - skóra pozostaje blada, fioletowa lub zdrętwiała, to wymaga konsultacji lekarskiej. Taki stan może oznaczać martwicę.




