Rebecca Bredow ze stanu Michigan w Stanach Zjednoczonych, która uporczywie odmawiała zaszczepienia swojego 9-letniego syna trafi do więzienia. Tak zdecydował sąd. Kobieta spędzi za kratkami tydzień.

Zdjęcie ilustracyjne /Unsplash.com /

Kobieta trafi do więzienia po tym, jak sędzia w Oakland nakazał zaszczepienie jej syna. Miał przyjąć 8 szczepionek, jednak kobieta odmówiła tego powołując się na swoje przekonania religijne.

Jestem matką, która troszczy się o swoje dzieci, o ich zdrowie i samopoczucie. Kiedy moje dziecko było zmuszone do szczepienia, nie mogłam sobie tego wyobrazić- mówiła podczas rozmowy Bredow.

Ten wyrok jest kolejną odsłoną batalii między Rebeccą Bredow, a jej byłym mężem i ojcem dziecka Jamesem Horne’m, którzy nie zgadza się ze swoją byłą żoną i chce, żeby syn był szczepiony.

Sędzia przyznał tymczasową opiekę nad synem ojcu i nakazał mu zaszczepienie dziecka.  Dodaje też, że w listopadzie pełnomocnik matki podpisał oświadczenie, w którym zgodził się na szczepienie.

Rebecca Bredow mówi o sobie, że nie jest przeciwniczką szczepień, ale zabrania jej tego religia.

W Stanach Zjednoczonych prawo nie jest jednoznaczne w tej kwestii. Większość stanów pozwala na nieszczepienie dziecka powołując się na przekonania religijne. Tylko w trzech (Kalifornia, Missisipi i Wirginia Zachodnia) takie usprawiedliwienie jest zakazane. W stanie Michigan zanim rodzice zdecydują o nieszczepieniu swojego dziecka muszą wziąć udział w sesji edukacyjnej, w której dowiadują się o chorobach, które grożą niezaszczepionym dzieciom.

źródło: Washington Post
(AG)