"Nie panikujmy, gdy rozbijemy termometr rtęciowy" - mówi w rozmowie z Ewą Kwaśny Michał Kuciel toksykolog z Collegium Medicum w Krakowie. "Do sprzątania nie wolno używać odkurzacza, który może zintensyfikować parowanie rtęci" – ostrzega nasz ekspert. W cyklu „Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM” zajmowaliśmy się substancjami rakotwórczymi w naszym codziennym życiu.

Zdjęcie ilustracyjne /Pexels photo /

Chemia jest wszędzie, zarówno w żywności jak i kosmetykach. Ważne, aby kupując jakiś produkt wiedzieć co jest w jego składzie. Czytajmy więc uważnie etykiety, szczególnie gdy po raz pierwszy stosujemy dany produkt. Jeżeli mamy wątpliwości czy jakiś składnik jest szkodliwy, skorzystajmy z wyszukiwarki internetowej - radzi dr Michał Kuciel, kierownik pracowni informacji toksykologicznej i analiz laboratoryjnych Collegium Medicum w Krakowie.

Wiele osób zastanawia się czy używanie plastykowych sztućców może nam zaszkodzić. Nasz ekspert wyjaśnia, że wszystko zależy od temperatury posiłków. Gdy będzie zbyt wysoka, plastik zacznie się topić i mogą zacząć się wydzielać rakotwórcze substancje.

Termometrów rtęciowych nie można już kupić w aptekach. Jednak wciąż wiele osób używa ich w swoim domu. Toksykolog przypomina, że w razie rozbicia takiego termometru, najbardziej szkodliwe dla naszego zdrowia będą opary rtęci, które negatywnie oddziaływają na układ nerwowy. Nie popadajmy jednak w panikę, gdy rozbije nam się termometr. Kropelki rtęci należy zebrać łopatką lub tekturą, następnie przelać do słoika z zimną wodą, dokładnie zakręcić i oddać do punktu utylizacji. Do sprzątania nie wolno używać odkurzacza, który może zintensyfikować parowanie rtęci.

Co robić, gdy dziecko połknie rtęć z rozbitego termometru oraz czy smażenie/grillowanie może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu? Posłuchaj całej rozmowy z naszym ekspertem!

Rozmowa Ewy Kwaśny z toksykologiem dr Michałem Kucielem z Collegium Medicum UJ w Krakowie

Chemia jest wszędzie! Rozmowa z toksykologiem doktorem Michałem Kucielem