Zgodnie z polską tradycją, karp to ryba, której na wigilijnym stole nie powinno zabraknąć. Jak go zrobić, aby smakował naprawdę dobrze?

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

Karpia jemy przeważnie raz w roku - w okresie bożonarodzeniowym. To zdecydowanie za rzadko, bo ta ryba ma mnóstwo korzystnych właściwości dla naszego organizmu. Mięso karpia jest średnio tłuste i ma tylko 110 kcal w 100 g. Jest źródłem łatwo przyswajalnego białka, witamin A, B, D i minerałów - żelaza, wapnia cynku i potasu. Jest również bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe n-3 i n-6, które poprawiają pracę mózgu, pamięć oraz zmniejszają prawdopodobieństwo zawału serca i udaru mózgu. Pamiętaj, że wartości karpia zależą od rodzaju paszy, jaką był karmiony. Warto kupować rybę ze sprawdzonych źródeł.

Na co zwracać uwagę podczas zakupów?

Jeśli karp smakuje lub pachnie dziwnie, może okazać się, iż kupiłeś rybę niezbyt dobrej jakości. Mało tego, może okazać się, że na twoim talerzu wcale nie znajduje się karp! Badania przeprowadzone w ostatnim czasie przez Inspekcję Handlową wykazały, iż nieprawidłowości w sprzedaży ryb zdarzają się w 72% kontrolowanych sklepów. Najczęściej zdarza się, iż rzeczywista zawartość glazury jest znacznie wyższa niż ta deklarowana. Ponadto, kontrola wykazała, że sprzedawcom zdarza się zastępować ryby ich tańszymi "odpowiednikami".

Jeśli kupujecie żywego karpia, koniecznie zwróćcie uwagę na to, w jaki warunkach jest on przechowywany. Woda w której pływają ryby powinna być czysta, przejrzysta i dobrze napowietrzona. W zbiorniku nie powinno być zbyt tłoczno, a ryby powinny mieć możliwość swobodnego pływania. Jeżeli ryby stresują się lub są nieodpowiednio przechowywane, w ich organizmie zaczyna wytwarzać się kwas mlekowy, co finalnie sprawia, iż ich mięso staje się gorzkie.

Kupuj tylko te ryby, które mają czerwone skrzela, sprężyste mięso oraz szkliste oczy. Tylko wtedy mamy pewność, że karp, którego planujesz podać rodzinie w Wigilię, jest świeży.

Warto również pamiętać, że w przypadku karpi nie sprawdza się zasada "im większy tym lepszy". Powinniśmy kupować ryby, które ważą 1,5 do 2,5 kg. Zbyt duże będą bardzo tłuste i niesmaczne, z kolei mniejsze będzie bardzo trudno oczyścić i wyfiletować.

Jak pozbyć się mulistego smaku karpia?

Chociaż karp to tradycyjna ryba na stole wigilijnym, wiele osób unika tej potrawy, ze względu na jej charakterystyczny, mulisty smak. Aby się go pozbyć, warto zastosować kilka sprawdzonych sztuczek. Jedną z nich jest obłożenie ryby startą marchewką i selerem. Znacznie bardziej popularną metodą jest obłożenie karpia pokrojoną w półplasterki cebulą. Jeśli ryba przeleży w ten sposób kilkanaście godzin, jej nieprzyjemny posmak będzie jedynie wspomnieniem. Podobnie skutkuje również namoczenie karpia przez kilka godzin w mleku lub w mieszance wody, octu i soku z cytryny