Jak pokazują najnowsze badania amerykańskich naukowców, nawet mała aktywność fizyczna może w znaczący sposób obniżyć ryzyko przedwczesnej śmierci w porównaniu z tymi, którzy są bezczynni.

Zdjęcie ilustracyjne /Pexels photo /

Badania nadzorowane przez dr Alpa V. Patela  zostały opublikowane na łamach "American Journal of Preventive Medicine suggests". Naukowcy przeanalizowali dane pochodzące od 140 tysięcy osób, które uczestniczyły w badaniu profilaktycznym nad rakiem.

Wśród tych, którzy byli poddani analizie, 7 procent oświadczyło, że nie uprawia żadnej aktywności fizycznej. Za to 95 procent stwierdziło, że regularnie chodzi. Zespół badaczy dopasował te dane do innych czynników ryzyka, które mogły mieć wpływ na wyniki badań, takie jak otyłość, palenie tytoniu i przewlekłe choroby.

Badanie pokazało, że w porównaniu do ludzi, którzy nie praktykowali żadnej aktywności fizycznej, osoby które spacerowały 2 godziny tygodniowo były mniej narażone na choroby układu krążenia, czy układu oddychania. Dodatkowo, osoby które były aktywne dłużej niż 2,5 godziny tygodniowo, lub intensywnie uprawiały sport przez 1,5 godziny w tygodniu, były o 20 proc, mniej narażone na różne dolegliwości zdrowotne, takie jak cukrzyca typu 2, choroby układu oddechowego, układu krążenia czy depresję. Natomiast więcej niż 6 godzin spaceru w tygodniu wiązało się z mniejszym ryzykiem śmierci z powodu tych chorób aż o 35 procent, w porównaniu z tymi, którzy nie byli aktywni fizycznie.

Jak mówią naukowcy, spacer jest aktywnością pod każdym względem pozytywną. Chodzenie jest proste, wygodne, nie wymaga specjalnego sprzętu, treningu i może być wykonywany w każdym wieku. Nasze odkrycia są zachętą dla wielu osób, które obecnie w ogóle nie ćwiczą, że dzięki aktywności fizycznej mogą osiągnąć duże korzyści zdrowotne - mówi w rozmowie z Medical News Today dr Patel. 

Źródło: Medical News Today

(ag)