Żylaki kończyn dolnych są problemem dość powszechnym. Dotyczą nie tylko osób starszych, ale też młodych, szczególnie kobiet w wieku dwudziestu, trzydziestu lat. W tym przedziale wiekowym problem dotyka kobiet 5, 6 razy częściej niż mężczyzn. Patrząc na całe społeczeństwo żylaki diagnozuje się u 2-3 proc. Problem narasta wraz z wiekiem i u osób po sześćdziesiątce może dotykać nawet od 20 do 50 proc. O objawach, które powinny nas zaniepokoić i o tym, jak poradzić sobie z żylakami, mówi dr Krzysztof Kwiecień, chirurg naczyniowy.

Katarzyna Staszko, RMF FM: Żylaki są, niestety, dość częstą przypadłością, a ich konsekwencje mogą być groźne dla naszego zdrowia. Dlaczego?

Dr Krzysztof Kwiecień, chirurg naczyniowy: Żylaki kończyn dolnych powstają na skutek niewydolności żył odprowadzających krew z nóg do tułowia. Wydolności żył lepiej nie oceniać samemu "na oko". Trzeba wiedzieć, że istnieją różne stadia rozwoju żylaków. Początkowo mogą przybierać formę tzw. pajączków żylnych, czyli bardziej uwidaczniających się pod skórą żył. Na tym etapie jest to stosunkowo trudne do oceny, bo niektóre osoby mają po prostu taką urodę, że żyły są u nich bardziej widoczne niż u innych. Dlatego warto, żeby już takie zmiany ocenił specjalista. Jeśli natomiast mamy do czynienia ze zmianami bardziej wypukłymi, wystającymi ponad skórę, modelującymi ją, wówczas niemalże na pewno mamy do czynienia z żylakami.

Co wtedy powinniśmy zrobić? Dlaczego powstają i czym mogą grozić żylaki?

Przyczyny ich powstawania nie są do końca poznane, można jednak wyróżnić kilka głównych czynników wpływających na tworzenie się żylaków kończyn dolnych. Dużą rolę z pewnością odgrywa tryb życia. Wpływ ma tutaj przede wszystkim siedząca praca i zakładanie nogi na nogę (co często robimy bezwiednie - nawet przez kilka godzin dziennie). W tym kontekście zaskakujące może być to, że szkodliwa jest też praca, w trakcie której bardzo dużo stoimy (więc np. przy taśmie montażowej, przy kasie, czy w salonie fryzjerskim). Ważną rolę odgrywają również czynniki genetyczne. Jeśli więc Twoja mama, babcia czy rodzeństwo ma żylaki, prawdopodobieństwo, że Ty również możesz je mieć, zwiększa się. Powstawaniu żylaków sprzyjają również czynniki takie jak zaparcia czy otyłość. Zmiany te często ujawniają się również po ciąży. Co prawda mogą się one po czasie zmniejszyć i być mniej widoczne, jednak niekoniecznie musi się to stać. Nie jest to niestety problem natury wyłącznie estetycznej. Żylaki zmniejszają bowiem w znaczący sposób sam komfort życia. Przyczyniają się do powstawania obrzęków czy dolegliwości bólowych nóg, a także mrowienia i uczucia ciężkości. Jeżeli te zmiany postępują, to w ich następstwie mogą pojawić się objawy niewydolności żylnej, a więc zmiany skórne w postaci przebarwień, a nawet owrzodzeń. W skrajnych przypadkach żylaki mogą oznaczać zagrożenie nawet dla całej kończyny. Ponadto mogą prowadzić do zakrzepicy i zapalenia żył. Następstwa tych stanów mogą z kolei nieść za sobą bardzo poważne powikłania zakrzepowo-zatorowe.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY Z CHIRURGIEM NACZYNIOWYM

Wywiad z dr. Krzysztofem Kwietniem

Czy żylaki dotyczą ogółu populacji?

Niestety, występowanie żylaków w większości dotyczy kobiet. Nie znaczy to co prawda, że mężczyźni w ogóle ich nie mają. W ich przypadku również występują, a głównie są związane z wykonywaną pracą, np. z dźwiganiem ciężkich przedmiotów, bądź w przypadkach obciążenia genetycznego. Nie zmienia to jednak faktu, że żylaki występują 5 razy częściej u kobiet, niż u mężczyzn.

Jakie badania pomogą nam ustalić, czy zmiany, które występują na naszej skórze to rzeczywiście żylaki?

Oczywiście w pierwszej kolejności zmiany na skórze pacjenta muszą być dokładnie obejrzane przez lekarza. Jeśli taka weryfikacja pozostawia wątpliwości, trzeba wykonać USG naczyń żylnych metodą Dopplera. Daje ono 100-procentową pewność, czy badana zmiana ma charakter żylaków, a także pomaga określić przyczynę ich powstawania. To z kolei daje możliwość zaproponowania konkretnego leczenia.

Nikt z nas nie chce mieć żylaków. Jak zatem możemy się ich pozbyć?

Pierwszą z rzeczy, które powinniśmy zrobić, jest po prostu - w miarę możliwości - zmiana stylu życia. Jeśli mamy siedzącą pracę, starajmy się regularnie odchodzić od komputera, żeby nasze ciało zaznało choć odrobiny ruchu. To, co dodatkowo możemy zrobić, to ćwiczenia polegające na tym, że siedząc, kurczymy mięśnie łydek, np. podnosząc i opuszczając regularnie pięty. Taka czynność usprawnia krążenie żylne. Możemy również po konsultacji z lekarzem wprowadzić leczenie farmakologiczne, a także stosować pończochy lub rajstopy uciskowe, które wspomagają krążenie żylne.

A co, jeżeli powyższe czynności nie przynoszą rezultatów? Jakie są możliwości leczenia zabiegowego?

Wymienić trzeba skleroterapię (miejscowe wypełnienie żyły specjalną substancją powodującą jej zarośnięcie, a z czasem zniknięcie), poprzez miniflebektomię (miejscowe wycięcie żyły), jak i większe operacje, takie jak usunięcie całej żyły odpiszczelowej. Jeśli nie chcemy decydować się na zabiegi operacyjne, możemy również zdecydować się na metodę laserową.