Wiosna coraz bliżej. U progu nowej pory roku warto przyjrzeć się swojej skórze, włosom czy paznokciom, które po zimie są często osłabione. W Dniu Kobiet przypominamy także, że właśnie teraz jest dobry moment na wizytę u dermatologa, który zbada znamiona barwnikowe.

Po zimie zadbaj o właściwe nawilżenie skóry (zdj.ilustr.) /Westend61 GmbH / Alamy Stock Photo /PAP/EPA

Przyjrzyj się swoim znamionom!

Znamiona na skórze należy badać dwa razy do roku: wiosną i jesienią – mówi w rozmowie z RMF FM dermatolog dr Ewa Pierzchała. Jak podkreśla, teraz jest też dobry czas na usuniecie znamion, które budzą podejrzenia. Chodzi o to, żeby nie było ani za ciepło ani za zimno. Kiedy jest zimno nosimy grube ubrania, pod którymi niezbyt dobrze goją się wszystkie rany. Po drugie, jeśli zabieg zrobimy teraz, do lata rana zdąży się zagoić – tłumaczy dr Pierzchała. Pod kontrolą powinny być przede wszystkim znamiona ciemne i płaskie. Wielu osobom wydaje się, że jak znamię jest płaskie to wszystko jest w porządku, a tylko te wystające są niebezpieczne. Można prawie uogólnić, że jest wręcz odwrotnie – wyjaśnia dermatolog. Do lekarza powinniśmy pójść, gdy tylko zauważymy zmiany w obrębie znamienia. Zaczerwienienie wokół albo w centrum, zbielenie czegoś, co było ciemne czy pociemnienie czegoś, co było jaśniejsze – tłumaczy dr Pierzchała. Dodaje, że sygnałem ostrzegawczym jest także uporczywy świąd.

Skóra po zimie. Rozmowa z dermatologiem Małgorzatą Kocot

Uwaga na suchą skórę!

Badanie znamion to jedna z najważniejszych spraw w dbaniu o skórę i jej zdrowie, ale teraz - po zimie - różne dolegliwości skórne mogą się nasilać. Duże wahania temperatury w ciągu doby sprawiają, że skóra cierpi. Dokuczają nam: łojotok, przesuszenie, świąd, a także nadmierne wypadanie włosów – wylicza dr Ewa Pierzchała. Wiosną trzeba zadbać przede wszystkim o nawilżanie skóry. Pewnie wiele pań zauważyło, że już od jesieni problemem jest bardzo duża suchość skóry kończyn dolnych. Wiosną już prawie wszędzie skóra jest sucha, więc musimy się nawilżać poprzez balsamowanie dwa razy dziennie. Ważne jest też nawilżanie wewnątrz, czyli picie wody. Picie herbaty, kawy i soków to nie jest w żadnym wypadku uzupełnianie wody. Za każdą szklankę soku, kawy czy herbaty trzeba wypić przynajmniej jedną szklankę wody, żeby wyjść na zero – podkreśla dr Pierzchała. Wyjątkiem są jedynie soki warzywne, głównie z warzyw zielonych. Według dermatolog, przyda się także uzupełnienie diety w kwasy omega 3,6,9 i kwas hialuronowy (można jeść np. galaretki). Warto ponadto pamiętać, że wiosna to ostatni moment na wykonanie niektórych zabiegów pielęgnacyjnych. To jest ostatni dzwonek, żeby zrobić np. zabiegi laserowe czy głębsze peelingi. Większość jest bowiem niewskazana w okresie nasłonecznienia.

Zobacz również:

Uwaga na słońce!

Nasłonecznienie to nie tylko słońce i plaża, ale po prostu słońce, które na co dzień świeci – podkreśla dr Pierzchała. Lekarka przypomina, że od wiosny powinniśmy używać kremów z filtrami. Wiosną nie muszą one być bardzo wysokie, bo po długiej zimie wskazane jest słońce. Działa nawet przeciwzapalnie, więc się przydaje. Już od maja jednak trzeba używać całkowitych filtrów. Nawet przy filtrze 50 "złapiemy" trochę słońca, bo nie smarujemy się co godzinę i nie nakładamy tak grubej warstwy, by całkowicie nas ochroniła – tłumaczy dermatolog. Dr Pierzchała przestrzega też przed korzystaniem z solariów. Skoncentrowane promienie działają zbyt intensywnie. Poza tym solaria działają bez jakiejkolwiek kontroli. Nie wiemy, jakie lampy są używane, czy wszystkie są o takiej samej mocy. Dodatkowo w solariach leżących narażamy się na infekcje skórne – ostrzega dermatolog.  

Zadbaj o włosy i paznokcie!

Wiosną nie powinny nas dziwić bardziej łamliwe paznokcie i wypadające włosy. W okresie zimy i jesieni nasilają się infekcje. Kiedy organizm walczy z infekcją, to zaoszczędza na budowie włosów i paznokci. Normą więc będzie, że włosy będą nam teraz przynajmniej przez miesiąc, dwa bardziej wypadać – mówi dr Pierzchała. Dodaje, że w tym okresie trzeba o nie szczególnie zadbać. Według dermatolog, włosom szkodzi zbyt częste mycie, farbowanie i używanie środków do stylizacji.