Piątkowy poranek 15 marca z pewnością był wyjątkowy dla mieszkającej w Teksasie Thelmy Chiaka. Ten dzień na długo zapamiętają również pracownicy Woman’s Hospital of Texas, mieszczącego się w Houston. W końcu nie codziennie odbiera się bezproblemowy poród sześcioraczków.

Okazało się, że tak skomplikowany poród przebiegł dosłownie błyskawicznie i to całkowicie siłami natury. Akcja porodowa zaczęła się o godzinie 4:50, a zakończyła o 4:59. Wtedy sześcioro dzieci było już na świecie. Lekarze nie kryli zdumienia, ale i radości, że wszystko odbyło się szybko i bez komplikacji.

Młoda mama trafiła do szpitala niewiele wcześniej, gdy zaczęła odczuwać pierwsze skurcze. Natychmiast trafiła na salę porodową, a niewiele później na świecie była już cała szóstka jej dzieci - dwie dziewczynki i czterech chłopców.

Minie jednak jeszcze kilka tygodni zanim maluchy wraz z mamą wrócą do domu. Przy ciąży wielorakiej mają niewielką masę urodzeniową i muszą przybrać na wadze. Najmniejsze z urodzonych sześcioraczków ważyło zaledwie 793 g, z kolei największe 1,3 kg. 

Cała rodzina znajduje się pod troskliwą opieką lekarzy i pielęgniarek.

Wiadomo, że córeczki Thelmy będą nosiły imiona Zina i Zuriel. Niestety nie wiadomo jeszcze, jak imiona otrzymają chłopcy.

Opracowanie: