Dziś posłowie podczas obrad zajmą się obywatelskim projektem, który zakłada zniesienie obowiązku szczepień. W odpowiedzi na ruch antyszczepionkowy, zbierane są podpisy przeciwników, którzy chcą zamykać drzwi żłobków i przedszkoli dla nieszczepionych dzieci.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

Jak podkreślają eksperci, bez szczepień ochronnych grozi nam powrót wielu chorób. Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, od początku roku w Polsce zanotowano 123 przypadki zachorowania na odrę. W całym poprzednim roku było ich tylko 46. W Polsce widoczny jest wzrost zachorowań na odrę. Statystyka jest bezwzględna i jeśli liczba nieszczepionych osób będzie rosła, to kwestią czasu pozostaje, kiedy pojawi się zgon polskiego dziecka - uważa rzecznik GIS Jan Bondar.

Dzisiaj posłowie zajmą się w Sejmie obywatelskim projektem, który zniósłby obowiązek szczepienia. W odpowiedzi na ten ruch antyszczepionkowców, zbierane są podpisy pod projektem, którzy chcą zaostrzyć przepisy i zamykać drzwi żłobków i przedszkoli dla nieszczepionych dzieci.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski popiera szczepienia, ale nie chce, by ich obowiązek był kryterium przyjęcia dziecka do przedszkola lub szkoły. To jest obawa, która wynika pewnie z braku danych, wiedzy, ale jest. Powinniśmy rozmawiać z tymi ludźmi, a nie im narzucać swoją wolę - mówi Szumowski.

Zdecydowanie bardziej radykalny jest inny lekarz, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Wszystkie metody są dobre, jeśli prowadzą do tego, że sto procent dzieci jest szczepionych - uważa Karczewski.

Mimo podzielonych opinii PiS nie wie nawet, czy pozwoli na prace nad projektem znoszącym obowiązek szczepień.

W ubiegłym roku szczepień swoich dzieci odmówiło 30 tysięcy rodziców.

(ag)