Nie wpadać w panikę, ale zachować czujność. Lekarze komentują ostatnie doniesienia o koronawirusie. Pamiętajmy, że od momentu zarażenia się wirusem do pierwszych objawów mogą minąć nawet dwa tygodnie, a symptomy łatwo pomylić z innymi chorobami jak grypa lub zapalenie płuc.

zdj. ilustracyjne /Pixabay

Najbardziej narażone na koronawirus 2019-nC0V są osoby, które miały bezpośredni kontakt z zakażonymi z Wuhan w Azji.

Szansa, że gdzieś na ulicy czy w hipermarkecie spotkamy osobę zakażoną jest znikoma. Nie ma zatem potrzeby zakładania całemu społeczeństwu maseczek Hepa. Natomiast zawsze, niezależnie od tego, co się dzieje, obowiązują nas zasady higieny, a przede wszystkim mycie rąk! - przypomina specjalista chorób zakaźnych lek. Lidia Stopyra, która kieruje oddziałem Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego SP ZOZ w Krakowie.

Cytat

Nie ma potrzeby zakładania całemu społeczeństwu maseczek Hepa

Choroba wywołana przez 2019-nC0V przypomina grypę. Wiemy jednak już, że przy infekcji wywołanej tym wirusem mniej jest objawów związanych z nieżytem górnych dróg oddechowych jak np. katar.

Dominuje kaszel, wysoka gorączka, może dojść do odwodnienia, może rozwinąć się niewydolność oddechowa manifestująca się przede wszystkim dusznością, występują gwałtowne omdlenia. 2019-nC0V jest groźny ze względu na dużą zakaźność, brak właściwego leku przeciwwirusowego i ciężki przebieg obarczony wysoką jak na XXI wiek śmiertelnością - tłumaczy dr Stopyra.

Jak można się zarazić?

Cytat

Zakażenie przenosi się drogą kropelkową, która jest najtrudniejsza do opanowania. Wystarczy, że jedna osoba zakażona znajdzie się w miejscu publicznym i zacznie kichać, kaszleć, to w promieniu kilku metrów wirus przedostanie się na inne osoby.
lek. Lidia Stopyra, specjalista chorób zakaźnych

W przypadku zauważenia u siebie objawów grypopodobnych absolutnie nie należy jednak panikować - podkreślają eksperci. W obecnej sytuacji epidemiologicznej w Polsce ryzyko infekcji koronawirusem dla osoby która w ciągu 14 ostatnich dni nie przebywała w okolicy Wuhan jest niewielkie. 

Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego SP ZOZ w Krakowie jest gotowy do przyjęcia pacjentów z chorobami wymagającymi izolacji. Na co dzień przebywają tutaj pacjenci z typowymi infekcjami - powikłaniami grypy, czy infekcjami rotavirusowymi. 

Na Oddziale Chorób Infekcyjnych i Pediatrii zapewniamy pełną izolację na wszystkich 20 salach. Każda z nich ma oddzielną łazienkę i śluzę. Jedna z sal to tzw. Boks Meltzera będący wysokospecjalistyczną izolatką przeznaczoną do leczenia  szczególnych pacjentów. Ponadto posiadamy 6 sal z podciśnieniem wyposażonych w system filtrów Hepa izolujących pokój od otoczenia, w tym systemu wentylacyjnego szpitala. To zapewnia pełne bezpieczeństwo zarówno wszystkim pacjentom jak i personelowi szpitala - mówi Anna Górska z krakowskiego Szpitala im. Żeromskiego.