Pojęcie „ozdrowieniec” zarezerwowane jest dla osób chorych zakaźnie, u których ustępują objawy choroby, jednak nie oznacza to, że już wyzdrowiały.

zdj. ilustracyjne /Pixabay

„Ozdrowieniec” to potoczne określenie osób, które przeszły chorobę zakaźną i powracają do zdrowia. Jak podkreśla resort zdrowia, choć w Polsce rzeczywiście są ozdrowieńcy, nie są to absolutnie ludzie, którzy zostali wyleczeni, czy też – wyzdrowieli.

Zanim pacjent będzie wolny od koronawirusa, musimy to potwierdzić i musi przejść pełen cykl choroby – informuje Ministerstwo Zdrowia, dodając, że w tej chwili w Polsce nie ma żadnego pacjenta wyleczonego, który by opuścił szpital czy nie musiał pozostawać w izolacji.

Bez objawów, ale wciąż z wirusem

Mimo że pacjent może już nie mieć objawów choroby to nadal może mieć wykrywalnego wirusa. Ozdrowieńcem przestaje być osoba, która nie sygnalizuje symptomów choroby, a co najistotniejsze, wynik testu na koronawirusa ma negatywny. Takie badanie należy wykonać dwukrotnie.

Lekarze twierdzą, że wirus jest podstępny i nawet po ustąpieniu objawów oraz poprawie stanu zdrowia pacjenta może dojść u niego do nawrotu choroby.

Większość zakażeń SARS-CoV-2 przebiega łagodnie, często bezobjawowo. Naukowcy nadal nie wiedzą czy osoby, które przejdą chorobę, zyskają odporność. Dlatego wciąż są poddawane badaniom. Dzięki temu można będzie stwierdzić, czy odporność na tego wirusa jest trwała.