Upał nie odpuszcza. Dietetycy przypominają, że przy wysokich temperaturach powinniśmy spożywać co najmniej dwa litry płynów. „Ważne, aby sięgać po wodę mineralną, a nie po słodkie napoje gazowane” – mówi RMF MAXXX dietetyk Magdalena Białkowska. W rozmowie z Przemysławem Mzykiem radzi, by unikać potraw ciężkostrawnych: „Schabowego, czy golonkę lepiej zastąpić chłodnikiem, natomiast na grilla można wrzucić warzywa”.

zdj. ilustracyjne /Pixabay

W czasie upałów wraz z potem tracimy dużo składników mineralnych, m.in. sód, potas i magnes. Dlatego powinniśmy wybierać zmineralizowane wody - radzi Magdalena Białkowska, dietetyk z Instytutu Żywienia i Żywności w Warszawie.

O piciu wody w większych ilościach powinny pamiętać zarówno osoby młode jak i seniorzy. Ci pierwsi zwykle sięgają po napoje słodzone i gazowane. Tymczasem litr takiego słodzonego napoju ma 450 kalorii. Młody człowiek w ciągu dnia jest w stanie wypić nawet dwa litry tego rodzaju napojów. Dlatego takie nawyki przyczyniają się też do epidemii otyłości wśród dzieci i młodzieży - mówi dietetyk.

Z kolei osoby w wieku podeszłym - jak podkreśla ekspertka - mają osłabione funkcje ośrodka pragnienia, który znajduje się w mózgu. Stąd seniorom zwykle nie chce się pić. Często słyszymy w mediach, że wielu z nich umiera w czasie upałów. To wynika właśnie z odwodnienia - komentuje Białkowska.

Lekarze zachęcają do spożywania latem chłodnych produktów. Jednak wypicie zbyt zimnego napoju z dużą ilością lodu szybko może skończyć się zapaleniem gardła, a nawet anginą. Chłodne potrawy starajmy się spożywać powoli - dodaje. 

Dietetycy zachęcają też do jedzenia w gorące dni produktów sezonowych, do których mamy łatwy dostęp. A jeżeli mamy miejsce w ogródku, wyhodujmy tam porzeczkę, czy agrest.

(mc)