Zdecydowanie wzmacniają odporność, dlatego warto po nie sięgać w sezonie zimowym. To naturalne probiotyki – prawdziwe bogactwo pożytecznych bakterii. Pomagają też odbudować naturalną mikroflorę jelitową i utrzymać jej prawidłowy skład. Krótko mówiąc – samo dobro. Dlaczego więc nie każdy może sięgać po kiszonki?

Listę korzyści można wydłużyć. Do mocy kiszonek należą:

  • zwiększanie zawartości witamin C i E w organizmie,
  • zaspokojenie głodu przy spożyciu małej ilości kalorii,
  • większa zawartość probiotyków w organizmie,
  • zapobieganie zaparciom,
  • mocniejszy system odpornościowy,
  • lepsze działanie układu pokarmowego,
  • zapobieganie infekcjom wywołanym przez drobnoustroje, takie jak: pasożyty, wirusy i grzyby,
  • większa przyswajalność składników pokarmowych zawartych w owocach i warzywach,
  • uregulowany poziom cholesterolu, czyli mniejsze ryzyko chorób cywilizacyjnych - kiszonki zmniejszają zły cholesterol i podnoszą dobry.


 

Warto włączyć je do swojej diety - jednak niektórzy powinni na nie uważać, albo nawet ich unikać. Kto należy do tej grupy?

  • osoby z nadciśnieniem - kiszonki zawierają dużo soli, którą lepiej ograniczać przy nadciśnieniu tętniczym,
  • osoby z chorobami nerek - podwyższona zawartość sodu może przeciążać nerki i zaostrzać problemy,
  • osoby zmagające się refluksem - kiszonki ze względu na ich kwasowość mogą wzmagać objawy,
  • osoby ze zdiagnozowanymi wrzodami żołądka/dwunastnicy - kwasowość może podrażniać wyściółkę żołądka i wrzody, zwiększając ból i dyskomfort,
  • osoby na diecie lekkostrawnej - powinny unikać kiszonek ze względu na ich kwasowość, potencjalne wywoływanie wzdęć i podrażnień przewodu pokarmowego, a także wysoką zawartość soli oraz błonnika,
  • osoby ze skłonnością do obrzęków nóg lub twarzy - wysoka zawartość sodu może sprzyjać zatrzymywaniu wody w organizmie.


Różne kiszonki dla wielu korzyści

Warto sięgać po różne kiszone produkty - żeby zwiększyć zakres ich działania.

Kiszona kapusta jest bogata w: witaminy C, K oraz błonnik. Z kolei kiszone ogórki dostarczają organizmowi probiotyków, wspierających zdrową mikroflorę jelitową. Kiszone buraki to natomiast źródło witamin, minerałów oraz przeciwutleniaczy, które pomagają w detoksykacji organizmu. Warto także zdecydować się na mniej popularne: kimchi, fermentowane marchewki czy kalafiory.

Najważniejszą zasadą jest, żeby regularnie sięgać po to naturalne dobro.

Kiszonki to produkty, które powstają w wyniku fermentacji mlekowej. Ten proces polega na przekształcaniu cukrów obecnych w pożywieniu w kwas mlekowy, za pomocą bakterii kwasu mlekowego - dzięki czemu produkty zachowują świeżość na dłużej, a także zyskują unikalne walory smakowe.

To także sprzyja powstawaniu probiotyków - korzystnych bakterii, które wspierają zdrową mikroflorę jelitową i poprawiają funkcje trawienne. Kiszonki dostarczają też organizmowi prebiotyków, które są pożywką dla probiotyków - a to prowadzi do wzmocnienia układu odpornościowego.