21-letni Rafał po jednoczesnym przeszczepie wątroby i obu płuc za kilka dni wróci do domu. Pierwszą w Polsce taką operację przeprowadzili wspólnie lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu i Szpitala Klinicznego imienia Mielęckiego w Katowicach. Rafał od urodzenia choruje na mukowiscydozę. Choroba uszkodziła mu płuca i wątrobę. Wielonarządowy przeszczep był jedyną szansą na przeżycie. „Czuję się bardzo dobrze, a tym, którzy stoją przed taką decyzją mówię: warto zaryzykować” – powiedział.

21-latek od urodzenia choruje na mukowiscydozę, która doprowadziła u niego do nieodwracalnego uszkodzenia płuc oraz ciężkich zaburzeń metabolicznych i marskości wątroby. 11 września 2019 r. podczas 14-godzinnej operacji w Śląskim Centrum Chorób Serca (ŚCCS) w Zabrzu najpierw przeszczepiono mu wątrobę, a następnie płuca.

Ten wielonarządowy przeszczep był dla niego jedyną szansą na przeżycie. Jak poinformowali we wtorek lekarze, wyniki jego badań są obecnie takie, jak u zdrowego człowieka. W tym lub przyszłym tygodniu ma opuścić szpital.

Pan Rafał dziękował we wtorek lekarzom ze ŚCCS i Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. A. Mielęckiego w Katowicach, że podjęli się wyzwania zoperowania go. Przyznał, że obawiał się tego zabiegu tym bardziej, że miał być pierwszym pacjentem, któremu jednocześnie przeszczepiono płuca i wątrobę w Polsce. Jeśli ktoś jest w takiej sytuacji jak ja, to mówię: warto zaryzykować i podjąć tę próbę - powiedział. Dodał, że czuje się obecnie bardzo dobrze.

Opracowanie: