Kleszcze pod lupą warszawskich naukowców. Osoby, które znalazły na skórze pasożyta, mogą go wysłać na bezpłatny test na obecność bakterii (krętków) powodujących boreliozę. Akcję prowadzą dwie uczelnie - Uniwersytet Warszawski oraz Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Muszą to być kleszcze, które już rozpoczęły pasożytowanie, czyli nie takie, które biegają po ubraniu, tylko jeśli kleszcze był wbity, usuwamy kleszcza, pakujemy i wysyłamy na Wydział Biologii - mówi dr Agnieszki Pawełczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

Jaki jest cel badania?

Jak dodaje naukowiec z WUM, badanie oferowane przez uczelnię jest "po raz pierwszy na świecie":

Dr Agnieszka Pawełczyk wyjaśnia, jak przygotować kleszcza do wysłania:

Naukowiec z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że "kiedyś kleszcze pojawiały się w okolicach marca, dzisiaj mogą pojawiać się znacznie wcześniej":

Do kiedy trwa akcja?

Kleszcze przyjmowane są do końca września. Usuniętego ze skóry pasożyta można dostarczyć osobiście lub wysłać pocztą na adres wydziału. Wynik otrzymamy w ciągu 10 dni.

Szczegóły na stronie internetowej: http://parazytologia.biol.uw.edu.pl.

900 przebadanych kleszczy

Projekt w ramach grantu OPUS realizowany jest od 2021 roku.

W ubiegłym roku naukowcy z Wydziału Biologii zebrali prawie 900 kleszczy, a u ponad 20 proc. z nich potwierdzili obecność krętków Borrelia.

Prawie połowa kleszczy przekazanych do badania zostało usuniętych ze skóry po upływie 24 godzin od momentu rozpoczęcia żerowania, co zwiększa ryzyko zachorowania. Prawie 80 proc. osób, które przesłały materiał do badania zadeklarowało, że nie używało repelentów odstraszających kleszcze.