Długi weekend plus piękna pogoda i wreszcie wysokie temperatury – równa się grillowanie. Jak ten rachunek wychodzi nam na zdrowie? Odpowiedź wydaje się oczywista, bo taki posiłek nie jest najlepszym – jaki możemy sobie zaoferować. Dobra wiadomość jest jednak taka, że – zdaniem specjalistów – wcale nie musi być tak źle, jeżeli będziemy trzymali się kilku zasad.
Podstawą jest odpowiedni wybór produktów:
- chude mięsa - drób, polędwiczki wieprzowe,
- dobre ryby - pstrąg, łosoś,
- warzywa - cukinia, szparagi, bakłażan, papryka.
Królową każdego grilla jest jednak przede wszystkim kiełbasa i z pewnością trudno ją będzie pominąć.
Jeśli wybierzemy tradycyjną kiełbasę - zwróćmy uwagę na jakość. Dobrze byłoby, aby zawartość mięsa wynosiła minimum 90 proc. Należy unikać kiełbas peklowanych, czyli różowych w środku - ponieważ zawierają azotyn sodu, który pod wpływem wysokich temperatur, reagując z aminami tworzy nitrozaminy, czyli substancje rakotwórcze. Najlepiej wybierać tradycyjną białą kiełbasę lub przynajmniej szukać kiełbas z oznaczeniem "bez dodatku azotynów i konserwantów" - tłumaczy Agnieszka Karelus, dietetyczka ze Szpitala MSWiA w Krakowie.
Specjalistka podkreśla, że warto pamiętać także o tym, że jest alternatywa - grillować można choćby tofu czy oscypki.
Istotne znaczenie ma również marynowanie mięsa przez minimum 30 minut - dzięki czemu jesteśmy w stanie obniżyć poziom szkodliwych substancji (HCA), nawet o 90 proc. - wyjaśnia dietetyczka.
Do marynaty użyjmy ziół, jak: rozmaryn, bazylia, oregano, tymianek, ale też: soku z cytryny, octu jabłkowego czy jogurtu naturalnego. Unikajmy gotowych mieszanek, ponieważ często zawierają syrop glukozo-fruktozowy lub cukier - podkreśla ekspertka.
Warto też skracać czas grillowania mięsa, na przykład krojąc je na drobniejsze kawałki choćby do szaszłyków.
Dlaczego grillowanie i dbanie o zdrowie nie idą ze sobą w parze?
Otóż podczas tradycyjnego grillowania mięsa mogą powstawać różne rodzaje toksycznych, potencjalnie rakotwórczych związków. Spożywanie grillowanych dań powinno być okazjonalne, koniecznie uzupełnione na przykład zestawem warzyw - podkreśla dr Paweł Banaś, internista z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.
Świeża sałatka także zaspokoić nasz głód - a tłuste sosy warto zastąpić oliwą z oliwek z dodatkiem świeżych ziół.
Najczęstszym dodatkiem podczas takiego spotkania jest alkohol. To zawsze zły pomysł, a przy grillu tym bardziej.
Nasz przewód pokarmowy nie lubi tego połączenia. I tutaj - nawet nie odwołując się do tych ciężkich schorzeń tak jak ostre zapalenie trzustki - może powodować choćby bóle brzucha czy biegunkę - zaznacza specjalista.
Lepiej też zrezygnować z innych dodatków, takich jak: paluszki, chipsy czy orzeszki w panierce.





