"Polska musi być gotowa na każdy scenariusz, musi się zbroić, budować siłę i odporność społeczną" - powiedział w piątek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "My wiemy, z kim mamy do czynienia. Bardzo dobrze czują to Bałtowie, wschodnia flanka NATO, Skandynawowie, państwa nordyckie" - zauważył wicepremier.

REKLAMA
Od lewej: minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

W piątkowej konferencji przedstawicieli Trzeciej Drogi (PSL i Polski 2050) wzięli udział również marszałek Sejmu Szymon Hołownia oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Trzy wektory działania Polski

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że Polska "musi być gotowa na każdy scenariusz". Polska musi się zbroić, musi zwiększać swój potencjał przemysłu zbrojeniowego, budować siłę i odporność społeczną - mówił wicepremier.

Zaznaczył, że Polska działa wedle trzech wektorów: "trzymać Rosję jak najdalej stąd, budować silny sojusz transatlantycki i wzmacniać Europę". Dodał, że to właśnie o wzmocnieniu Europy - po informacji premiera Donalda Tuska, którą ma przedstawić w Sejmie o godzinie 13 - będzie największa dyskusja.

Szef MON mówił też o zgodzie wśród różnych opcji politycznych w sprawie zbrojeń, a także o tym, że również Europa "się obudziła i chce się zbroić, bo widzi zagrożenia".

My wiemy, z kim mamy do czynienia. Bardzo dobrze czują to Bałtowie, wschodnia flanka NATO, Skandynawowie, państwa nordyckie. To jest grupa, wokół której warto budować strategie Europy. To są nasi partnerzy - zauważył lider PSL.

Hołownia o dodatkowych pieniądzach dla przemysłu obronnego

Szymon Hołownia mówił o stworzeniu Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności. Stwierdził, że dzięki współpracy minister Pełczyńskiej-Nałęcz, wicepremiera Kosiniaka-Kamysza oraz premiera Donalda Tuska "jesteśmy w stanie z tych środków, z funduszu odporności, z KPO, wydzielić kwotę 30 mld zł i stworzyć Fundusz Bezpieczeństwa i Obrony".

Będą to dodatkowe pieniądze dla przemysłu obronnego, dla obrony cywilnej na budowę schronów. Będą to dodatkowe pieniądze na tzw. research development, czyli na badania w obszarze technologii wojskowych. Będą to wreszcie technologie dual use, czyli te które są do zastosowania na czas wojny i na czas pokoju - wyliczał Hołownia.

Szef MON: Przemysł musi zainwestować i zwiększyć zdolności produkcyjne

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że "przemysł musi wykonać ogromną lekcję, musi zainwestować i zwiększyć zdolności produkcyjne". Wymienił w tym kontekście m.in. amunicję i drony, mówił też o potrzebie zwiększenia produkcji samobieżnych armatohaubic Krab, bojowych wozów piechoty Borsuk, czy przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun.

Zaznaczył, że "to polskie firmy mają korzystać" z udzielanej pomocy i dodał, że zaproponował stronie amerykańskiej tworzenie spółek joint venture, gdzie byłby zainwestowany kapitał z obu krajów.

Jeżeli one się zlokalizują tutaj, w Polsce, będzie też kapitał amerykański, technologia amerykańska, to jesteśmy w stanie naprawdę dużą część tych środków zaabsorbować - powiedział szef MON.

Szef MON dodał, że "nie mamy wieczności na zbrojenie się, nie mamy wieczności na zmianę tej polityki, na inwestycje w Polsce, to trzeba robić tu i teraz".