Regularne wizyty w muzeach, galeriach sztuki, teatrach czy na koncertach mają związek z dłuższym życiem – informuje bożonarodzeniowy numer „British Medical Journal” (BMJ).

zdj. ilustracyjne /Pixabay

Wcześniejsze badania wykazały, że zaangażowanie w sztukę może poprawić fizyczne i psychiczne samopoczucie obcującej z nią osoby - w przypadku depresji, demencji, przewlekłego bólu i osłabienia. Niejasny pozostawał natomiast wpływ sztuki na długość życia.

Dlatego naukowcy z University College London postanowili zbadać związek pomiędzy różnymi częstotliwościami zaangażowania w sztukę a śmiertelnością. Wykorzystali dane dotyczące ponad 6000 osób dorosłych z Anglii w wieku 50 lat i starszych. Byli to uczestnicy angielskiego badaniu długookresowego dotyczącego starzenia się (ELSA).

Częstotliwość działań dotyczących sztuki, w tym chodzenia do teatru, na koncerty, do opery, muzeów, galerii sztuki i na wystawy, mierzono na początku badań w latach 2004-2005. Następnie obserwowano uczestników średnio przez 12 lat, podczas których odnotowano zgony na podstawie danych o śmiertelności NHS.

Po uwzględnieniu szeregu czynników ekonomicznych, zdrowotnych i społecznych naukowcy odkryli, że u ludzi, którzy raz lub dwa razy w roku obcowali ze sztuką, ryzyko zgonu w dowolnym momencie okresu obserwacji było o 14 proc. mniejsze niż dla tych, którzy nigdy się nie zaangażowali (3,5 zgonu na 1000 osobolat wobec 6 zgonów na 1000 osobolat). Dla osób, które zajmowały się sztuką co kilka miesięcy lub częściej ryzyko zgonu było o 31 proc. mniejsze (2,4 zgonów na 1000 osobolat).