20 marca to Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej. "Czasami przychodzą do mnie pacjenci, którzy mówią, że gdy umyją zęby co drugi dzień, to im to wystarcza. Tłumaczę im, że tak nie jest. Bo za dwa, trzy dni odłoży się tyle płytki nazębnej, że z tego robi się kamień, który mineralizuje się i nie będziemy już w stanie skutecznie ich umyć" - podkreśla w rozmowie z RMF FM profesor Marzena Dominiak, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

W krajach skandynawskich próchnica dotyczy 20-30 procent społeczeństwa. W Polsce - nawet 90 procent. 

Zęby powinniśmy myć dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Za każdym razem po 2 minuty. Do tego dochodzą dwie wizyty kontrolne u stomatologa, dwa razy w roku. To łatwa zasada: 2x2x2, która działa zarówno u małego, jak i u dużego pacjenta - mówi w rozmowie z RMF FM profesor Marzena Dominiak, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Myjemy zęby rano i wieczorem po posiłku. Pamiętajmy, że nawet zjedzenie jabłka oznacza dla naszych zębów dużą dawkę kwasów i cukrów. Nie możemy na dobranoc zjeść jabłko bez mycia zębów. Oczyszczanie zębów zapewni nam prawidłowy stan jamy ustnej i pH, co przełoży się na prawidłowe funkcjonowanie - dodaje. 

Nie myjemy zębów po każdym posiłku - podkreśla profesor Marzena Dominiak. Po drugim śniadaniu lub obiedzie możemy przepłukać jamę ustną zwykłym roztworem antyseptycznym, możemy żuć przez 2 minuty gumę, żeby zwiększyć wydzielanie śliny, usunąć stałe produkty, które znalazły się w przestrzeniach międzyzębowych - tłumaczy.

Najczęstsze błędy, jakie popełniamy to zbyt częste mycie zębów zbyt twardymi szczotkami. Wydaje nam się, że bardzo mocne mycie zębów będzie odpowiednie, a przez to mogą utworzyć się ubytki klinowe. Twardo, dużo i często to nie jest dobrze dla zębów - mówi prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. 

(ag)