Chory ząb bardzo często nie daje objawów, a jedyną skuteczną metodą zdiagnozowania problemu jest radiodiagnostyka. Chociaż nie brakuje osób, które obawiają się zdjęć rentgenowskich, to promieniowanie, jakie pochłaniania wówczas człowiek nie jest w stanie mu zaszkodzić. „Wykonanie jednego zdjęcia zęba oznacza przyjęcie dawki promieniowania, jaką każdego dnia przyjmuje mieszkaniec Polski z faktu życia na ziemi, to kilkukrotnie mniejsza dawka niż zjedzenie 100 gram orzechów brazylijskich, czy w trakcie lotu za Atlantyk“ - zwraca uwagę lek. dent. Bartłomiej Karaś.

Dawniej, aby wykonać zdjęcie rentgenowskie zęba pacjent musiał poświęcić na to sporo czasu. Konieczna była wizyta u stomatologa, które kierował na wykonanie rtg, następnie udanie się do pracowni radiologicznej, a potem znów powrót do stomatologa. W przeciągu ostatnich 20 lat także w tym obszarze zaszła prawdziwa rewolucja.

Dziś wszystko zazwyczaj odbywa się podczas jednej wizyty u stomatologa. Większość gabinetów, nawet w małych miejscowościach, dysponuje rentgenami zębowymi. Inne wyposażone są dodatkowe w aparaty do robienia zdjęć panoramicznych, a te najbardziej specjalistyczne także w tomografy. Wykonanie zdjęcia zęba trwa dosłownie kilkanaście sekund, a tomografu nie więcej, niż 2 minuty - zwraca uwagę lek. dent. Bartłomiej Karaś z Polskiego Towarzystwa Endodontycznego

Kupno sprzętu diagnostycznego oznacza dla gabinetu wydatek na poziomie ceny od samochodu do mieszkania. Sporo, ale dla pacjentów to gwarancja dobrej diagnostyki, a to ma zasadnicze znaczenie dla efektywności leczenia.

Wiele chorób związanych z jamą ustną nie boli lub nie daje jednoznacznych objawów. Tak jest na przykład w przypadku początkowej fazy próchnicy, czy w niektórych przypadkach obumarcia zęba - zauważa endodonta.

Czym się różni zdjęcie RTG od 3D?

Obecnie rentgen zębów wykonuje się przy pomocy aparatów cyfrowych. A zamiast kliszy, tak jak jest to w przypadku standardowego rtg, pacjent wkłada do ust czujnik cyfrowy zabezpieczony jednorazową folią/osłonką - już po chwili wykonane zdjęcie lekarz widzi na ekranie komputera. Jakie nieprawidłowości pozwalają wykryć poszczególne rodzaje zdjęć wewnątrzustnych?

W przypadku popularnych zdjęć skrzydłowo-zgryzowych, które pokazują koronę oraz fragment korzeni, możliwe jest wykrycie pierwszych symptomów próchnicy, a także drobnych ubytków ukrytych między zębami. To pozwala na wykonanie małej plomby, a tym samym zmniejszenia ryzyka leczenia kanałowego - zauważa stomatolog.

Jeszcze większe możliwości diagnostyki dają zdjęcia panoramiczne, które pozwalają zdiagnozować choroby przyzębia, czyli paradontozę. Zdjęcie panoramiczne, nie jest najbardziej precyzyjne, ale obejmuje bardzo duży obszar i dzięki temu można dostrzec, np. zęby zatrzymane (ósemki), wskazać te, które były leczone kanałowo, obumarły, czy mają stan zapalne.

Zdjęcia panoramiczne i punktowe (tzw. zębowe) dają także odpowiedź, co do wykonania ewentualnej dalszej diagnostyki. A tą jest badanie obrazowe 3D, które w stomatologii jest koniecznością w trudnych przypadkach chirurgicznych, w implantologii, ortodoncji, ortognatyce, czy endodoncji.

Jest to najbardziej precyzyjne dla pacjenta badanie obrazowe. Zdjęcie 3D pozwala na zobaczenie bardzo dokładnego, trójwymiarowego obrazu wszystkich struktur anatomicznych w obrębie jamy ustnej oraz twarzoczaszki pacjenta. Dzięki temu możliwe jest dokonanie odpowiedniej diagnostyki, a w efekcie wdrożenie odpowiedniego leczenia. W skomplikowanych przypadkach zdjęcie 3D pokazuje więcej prawdziwych informacji a nie tylko sugestii - zauważa lek. dent. Bartłomiej Karaś, który zwraca uwagę, że brak odpowiedniej diagnostyki może prowadzić do tego, że problem pacjenta może nie być rozwiązany miesiącami.

Wykonanie badania 3D (zwanego w stomatologii również CBCT) daje najbardziej precyzyjną informację odnośnie stanu podejrzanego i/lub leczonego zęba. Dzięki szczegółowej diagnostyce z około 25 proc. większą precyzją można wykazać także obecność stanów zapalnych przy zębach martwych albo już niegdyś leczonych kanałowo. A to pozwala lekarzowi m.in. dokładnie zobaczyć pominięty podczas “klasycznego" leczenia kanał, który może być źródłem dolegliwości.

W mojej praktyce wielu pacjentów trafia do mnie z powodu braku możliwości postawienia trafnej diagnozy albo w trakcie leczenia, gdy lekarzom kończą się możliwości terapeutyczne albo ich gabinety nie są wyposażone w odpowiednie urządzenia. Wykonanie tomogramu takiemu pacjentowi i wykorzystanie mikroskopu bardzo często pozwala postawić trafną diagnozę, wykonać precyzyjne leczenie i zachować ząb jeszcze na długi czas - podkreśla lek. dent. Bartłomiej Karaś.

Szkodliwe promieniowanie?

Chociaż nie brakuje osób, które obawiają się zdjęć rentgenowskich, to promieniowanie jakie wówczas jest pochłaniane, nie jest w stanie zaszkodzić człowiekowi.

Wykonanie jednego zdjęcia zęba oznacza przyjęcie dawki promieniowania, jaką każdego dnia przyjmuje mieszkaniec Polski z faktu życia na ziemi, to kilkukrotnie mniejsza dawka niż zjedzenie 100 gram orzechów brazylijskich, czy w trakcie trakcie lotu za Atlantyk.

To oznacza, że dawka pochłonięta przy tomografie “małego pola", a takie powinno być używane do leczenia kanałowego, to rząd kilku dni przebywania w dużym mieście i nadal mniej, niż lot do USA i z powrotem.