​Pobyty w szpitalu po operacji usunięcia zaćmy mają być krótsze. NFZ przygotowuje zarządzenie, dzięki któremu szpitale dostaną więcej pieniędzy jeśli ponad 80 proc. pacjentów spędzi w lecznicy jeden, a nie trzy dni. Nowe zasady mogą wejść w życie już w kwietniu.

W domu pacjent po usunięciu zaćmy ma więcej korzyści niż w szpitalu - przekonuje profesor Marek Rękas, konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki. pacjent po usunięciu zaćmy to pacjent starszy, który w szpitalu może czuć się zagubiony. Urazy typu złamania mogą częściej zdarzać się w szpitalu. Pacjent w takim otoczeniu gorzej się czuje. W domu wszystko jest dla niego wiadome - dodaje profesor Rękas.

Lekarze przekonują też, że krótszy pobyt w szpitalu zmniejsza ryzyko infekcji. Niepotrzebne są powikłania takie jak zapalenie gałki ocznej. Jednodniowe czy zerodniowe pobyty, na zasadzie "dzisiaj przyjście, dzisiaj wyjście". To jest praktykowane na całym świecie - przekonuje profesor Rękas. 

Jednodniowych pobytów teraz najmniej jest w województwie łódzkim (tylko nieco ponad 30 proc.), a najwięcej - na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. 

W lubelskiej Klinice Okulistyki taki system wprowadzono już kilka lat temu. Znacznie przyśpieszyło to pracę i skróciło kolejki do zabiegów - mówi prof. Robert Rejdak Szef lubelskiej Kliniki i prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich. W krajach europejskich to standard nawet w 90 proc. przypadków. Zaćma często jest chorą towarzyszącą innym i ze względu chociażby na te obciążenia konieczny jest dłuższy pobyt w szpitalu. Czy np. ze względów anestezjologicznych, na przygotowanie do znieczulenia ogólnego. Nigdy nie uda się osiągnąć 100 procent, ale 80-90 proc. jest jak najbardziej poziomem możliwym do osiągnięcia - przekonuje.

Im chirurg wykonuje więcej zabiegów, tym jest lepszy. Przekłada się to na pewność operatora, ale też szybkość i jakość. Jest przez to mniej powikłań. Dlatego tuż po zabiegu, po krótkiej obserwacji można bez obaw po założeniu opatrunku odesłać pacjenta do domu. Następnego dnia przyjeżdża na kontrolę. Praktycznie u 100 procent pacjentów wszystko jest w porządku a kolejny raz zapraszamy ich na kontrolę za 2 tygodnie - tłumaczy prof. Rejdak.

Dzięki przestawieniu się na zabiegi jednodniowe znacznie lepiej wykorzystywany jest blok operacyjny. Przy obecnym sprzęcie, technikach operacyjnych na pierwszej zmianie wykonuje się kilkanaście operacji zaćmy podczas, gdy jeszcze kilka lat temu było to kilka. Pacjent spędza w szpitalu od momentu rejestracji do opuszczenia średnio 5-6 godzin.

Lekarze podkreślają, że do pełnego wdrożenia nowych zasad niezbędne jest oprogramowanie komputerowe, które pozwoli kontrolować, jaki odsetek pobytów pacjentów po operacji zaćmy stanowią pobyty jednodniowe. Trwają prace nad takim systemem.