To miał być sposób na pozbycie się epilepsji. Kontrowersyjny chirurg wwiercił w czaszkę pacjenta 6 elektrod. Miały "wyprowadzać sygnały elektryczne z mózgu".

Mieszkaniec wschodnich Chin w wieku czterech lat został poddany bardzo ryzykownej operacji. Pewien chirurg umieścił w jego głowie elektrody. W tym celu w czaszce wywiercono sześć otworów. Dzięki temu miał się pozbyć epilepsji. Leczenie jednak się nie powiodło i po ostatnim ataku padaczki trafił do Szpitala w Hefei w prowincji Anhui.

Mężczyzna powiedział dziennikarzom, że czuje się oszukany po zabiegu, któremu został poddany w dzieciństwie. Elektrody miały odprowadzać sygnały elektryczne z mózgu podczas napadu i leczyć epilepsję.

Władze Chin zapowiedziały wzmożone działania w walce z "nieprawidłowościami" w sektorze opieki zdrowotnej

Opracowanie: