Choroby układu krążenia od lat pozostają główną przyczyną zgonów w Polsce, a nadciśnienie dotyczy już blisko 11 mln dorosłych. Jednocześnie problem coraz częściej dotyka osób młodszych – około 10 proc. zawałów występuje u osób przed 45. rż. Mimo to wiele osób przez lata nie ma diagnozy, bo choroby serca rozwijają się bezobjawowo i pozostają niewidoczne.

W dniach 17-24 kwietnia obchodzony jest Tydzień dla Serca - inicjatywa przypominająca o profilaktyce chorób układu krążenia i czynnikach ryzyka, które przez lata mogą rozwijać się bezobjawowo.

Kto cierpi na problemy kardiologiczne?

Choć o sercu najczęściej myślimy w kontekście seniorów, problem dawno przestał dotyczyć wyłącznie osób w wieku emerytalnym. Z najnowszych danych wynika, że nadciśnienie ma niemal co trzeci dorosły Polak, a już około 10  proc. zawałów serca dotyczy pacjentów przed 45. rokiem życia.

Skala jest duża, ale równie niepokojące jest to, jak słabo Polacy znają własne parametry zdrowotne. Według raportu Postawy i wiedza Polaków na temat chorób układu sercowo-naczyniowego dokładną wartość swojego ciśnienia tętniczego zna 43 proc. badanych, a poziom cholesterolu jedynie 30 proc. respondentów. Utrudnia to wczesne wykrywanie i zapobieganie chorobom serca.

Cisza przed burzą - choroby serca rozwijają się latami

Choroby sercowo-naczyniowe przez długi mogą rozwijać się bez objawów. Chory pozostaje aktywny i pozornie dobrze sobie radzi. Tymczasem organizm już wysyła sygnały alarmowe.

Cytat

QuoteIcon
Problemy kardiologiczne nie zaczynają się nagle - są efektem lat życia w przeciążeniu: chronicznego stresu, braku ruchu, złej diety, niedosypiania i odkładania badań na później. Na tryb życia w znacznym stopniu wpływa praca, dlatego również pracodawcy powinni być uważni na zdrowie pracowników. [...] Ludzie chorują, bo przez lata uczą się ignorować sygnały z organizmu.
lek. Piotr Leszczyński, ekspert medycyny stylu życia, dyrektor medyczny LongLife