Jedni mają osobowość otwartą i dynamiczną, a inni są zamknięci i skupieni na sobie. Wśród nas są optymiści i pesymiści. Co na to wpływa? Z jednej strony charakter, a z drugiej – środowisko lub nasza historia. 2 lutego, to Dzień Pozytywnego Myślenia.
Wiele zależy od naszego charakteru.
Są osoby, które bardzo niechętnie skupiają się na rzeczach negatywnych i odsuwają je od siebie, a są tacy - którzy wręcz wyłapują, czytają, słuchają i skupiają się na tym, co jest złe, dramatyczne, traumatyczne. To odkłada się w ich psychice i buduje bardzo duże poczucie lęku, poczucie zagrożenia i pesymistyczne podejście do życia - wyjaśnia w rozmowie z portalem Twoje Zdrowie RMF24, Lidia Tkaczyk psycholog i psychoterapeutka ze Szpitala MSWiA w Krakowie.
Często słyszymy radę: "Myśl pozytywnie!". Osoby, które nie chorują choćby na depresję - mogą wypracować w sobie nawyk, taki jak regularne ćwiczenia. Nasz mózg jest plastyczny i możemy to pozytywne myślenie w nim zaprogramować - o ile nie ma czynników zewnętrznych, które to uniemożliwiają, takich jak: choroba czy problemy finansowe. Z drugiej strony docierają do nas trudne wiadomości: wojna, kryzysy, zagrożenia.
Mam na to taki sposób, że staram się nie słuchać złych wiadomości i skupić się na wiadomościach innego rodzaju. Zauważyłam, że są ludzie, którzy myślą chyba podobnie - ponieważ pojawiają się na Instagramie takie strony, które mówią tylko o pozytywnych rzeczach. Ludzie są zmęczeni negatywnym patrzeniem na świat i wrzucają tam treści odwrotne. Ostatnio dowiedziałam się choćby, że populacja pandy została uratowana - wyjaśnia specjalistka
Szukanie pozytywnych wiadomości to jeden sposób, drugi - radość z drobnych rzeczy.
Co w życiu daje nam szczęście? Nic takiego spektakularnego, bo takie spektakularne rzeczy zdarzają się bardzo rzadko - a przyjemnością jest codzienne picie porannej kawy, jako taki zwykły rytuał. Przyjemnością jest choćby krótka rozmowa w pracy z osobą, którą lubimy. Każdy ma inne rzeczy które sprawiają mu radość - zaznacza psychoterapeutka.
Przekierowanie uwagi na to, co jest dobre - zmienia sposób myślenia. To pozwala doceniać drobiazgi, na które nie zwraca się uwagi:
- ładna pogoda,
- chwila dla siebie,
- spacer.
Szybka kawa, szybkie śniadanie i bieg do pracy - odwracają naszą uwagę od małych przyjemności. Zabierają ją też telefony.
Warto zacząć zwracać uwagę na to, co pojawia się w naszej głowie i próbować ucinać te myśli trudne i negatywne oraz próbować popatrzyć na każdą sytuacje trochę z innej strony - podkreśla Lidia Tkaczyk.
I starać się doszukiwać się innej strony danej sytuacji.
Można wypracować w sobie nawyk pozytywnego myślenia.
Nasz mózg jest bardzo plastyczny. Ludzie, którzy ciągle czytają, uczą się nowych rzeczy - po pierwsze żyją dłużej, po drugie żyją pełniej, a po trzecie żyją z takim większym optymizmem i wolniej im się mózg starzeje - przekonuje psychoterapeutka.
Lęk obezwładnia i wszystko odbiera
A lękiem zarazić się jest najłatwiej, ludzie najszybciej zarażają się lękiem. Jeżeli jedna osoba zaczyna mówić coś negatywnego o strasznych rzeczach, chorobach - to łatwo zauważyć, bo od razu w towarzystwie wszyscy zaczynają się niepokoić czy nie są chorzy, czy nie stanie się coś złego - podkreśla Lidia Tkaczyk.
Pozytywne emocje też przejmujemy od osoby radosnej, pełnej dobrej energii. Uśmiechamy się i przejmujemy poczucie humoru.
Myślę, że lepiej spotykać się z ludźmi, którzy są dobrze nastawieni do życia i pełni pozytywnych emocji - niż tymi, którzy wiecznie narzekają. Lepiej ograniczać przebywanie z takimi osobami - ostrzega specjalistka psychiatrii.
Okazuje się, że u osób dojrzałych, a nawet coraz starszych - poziom optymizmu rośnie. Były badania mówiące o tym, że osoby w wieku siedemdziesięciu lat są najszczęśliwsze
Bo zostało troszkę mniej czasu i myślę, że przychodzi refleksja, że trzeba ten czas jak najlepiej wykorzystać. Im osoby starsze, czasem chore i doświadczone przez życie - cieszą się z drobiazgów, potrafią w codzienności znaleźć więcej dobrych aspektów swojego życia - podkreśla Lidia Tkaczyk.
Specjalistka radzi, aby szukać zajęć, które są odskocznią od codziennego życia i sprawiają radość. Warto na to poświęcić choćby pięć minut.





