47-letni mieszkaniec Kalifornii przez kilka lat przybierał na wadze. Jego brzuch był coraz większy, mimo że przeszedł na dietę i nie pił alkoholu. Po badaniach okazało się, że Hector Hernandez ma guza żołądka.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

Dwa lata temu Hector Hernandez zdał sobie sprawę, że przybiera na wadze, a jego żołądek jest coraz bardziej wysunięty. 47-latek sądził, że jest to spowodowane wiekiem. Przyjaciele mężczyzny żartowali, że rośnie mu "brzuch piwny", chociaż sam Hernandez przyznawał, że nie pije alkoholu.

Mieszkaniec Kalifornii postanowił zadbać o swoją formę. Zaczął zwracać uwagę na to, co je oraz regularnie ćwiczył. Po kilku miesiącach zauważył, że jego brzuch staje się coraz większy, a ramiona i reszta ciała coraz chudsza. Wtedy postanowił odwiedzić lekarza.

Badania wykazały, że Hernandez ma w brzuchu 30-kilgoramowy guz rakowy, mięsak w przestrzeni zaotrzewnowej. Lekarze natychmiast zdecydowali się na operację i usunęli 35-kilogramowego guza. Tuż po zabiegu, waga Hectora spadła o ponad 40 kilogramów.

Teraz 47-latek musi co kilka miesięcy stawiać się na rutynowe kontrole do szpitala. Jak sam zauważa, po zabiegu zniknęło wiele jego problemów zdrowotnych. Nie mam już cukrzycy i nie mam wysokiego ciśnienia krwi - mówi Hernandez.