Po długiej zimie spragnieni jesteśmy sezonowych owoców i warzyw. Rabarbar jest właściwie jednym i drugim - a dodatkowo, zdecydowanie majowym królem.

Choć jak owoce sprawdza się w deserach, to zaliczany jest do warzyw. Sezon na rabarbar w pełni - a to oznacza, że warto korzystać z jego mocy. Kwaskowy i orzeźwiający smak powoduje, że jest idealny na ciepłe dni i świadczy o dużej zawartości witaminy C oraz antyoksydantów. Ukryte w nim są także:

  • wapń,
  • potas,
  • magnez,
  • błonnik - który pomaga w utrzymaniu prawidłowej pracy układu pokarmowego.


Doskonale sprawdzi się jako składnik choćby smoothie czy fit wypieków. To w ogóle świetny wybór dla osób dbających o linię - ma niewiele kalorii.

Rabarbar ma też niski indeks glikemiczny - nie wywołuje więc gwałtownych wahań poziomu glukozy we krwi, w związku z czym jest bezpieczny dla cukrzyków. Ma także działanie przeciwzapalne, redukuje stężenie cholesterolu i zmniejsza ryzyko wystąpienia miażdżycy.

Nie dla każdego?

Rabarbar jest źródłem kwasu szczawiowego - może więc powodować:

  • powstawanie kamieni nerkowych,
  • zaburzenia pracy mięśni,
  • odwapnienie kości.


Nie jest więc wskazany - zwłaszcza w dużych ilościach - dla osób zmagających się z: chorobami nerek i jelit, dną moczanową czy osteoporozą. Ostrożne powinny być także kobiety w ciąży - dlatego, że zawarte w nim związki mogą działać jak środki przeczyszczające i prowadzić do skurczów macicy.