Chodzenie boso w czasie ciepłych dni nie zawsze jest zdrowe. To wniosek z jednego z wykładów zaprezentowanych w czasie trwającego w Łodzi 19. Kongresu Medycyny Rodzinnej. Lekarze z całej Polski dyskutują między innymi o tym, jak bezpiecznie podróżować w czasie wakacji.

Chodzenie boso jest zdrowe z ortopedycznego punktu widzenia. Z drugiej strony, zwłaszcza w tropikalnych krajach czyhają na nas niepożądane niespodzianki, takie jak owady czy pasożyty, których możemy uniknąć zabezpieczają stopy - podkreśla doktor Małgorzata Koziarska-Rościszewska z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Chodzenie boso może być pewnie bezpieczne na polskich plażach. Jednak na tych tropikalnych musimy być ostrożni. Grube buty nie są tam wskazane, ale na pewno obuwie z podeszwą, która może być gruba - dodaje ekspertka.

Specjaliści zaznaczają też, że rekomendowanym rozwiązaniem nie jest chodzenie boso na pokładzie samolotu albo statku. Po pierwsze, w razie awaryjnej sytuacji zwiększa się ryzyko urazów. Do tego dochodzi kwestia higieny, zwłaszcza w sytuacji wędrówek po pokładzie, tam i z powrotem - przekonuje. Lekarze podkreślają, że dużo mniejsze zagrożenie jest na znanym nam terenie, takim jak ogród czy działka. Obuwie typu sandały powinno wystarczyć. Choć musimy pamiętać o kleszczach, które mogą nas zaatakować. Niestety, w czasie wakacji w różnych miejscach możemy spotkać przyjaciół, których niekoniecznie chcemy poznać - dodaje doktor Małgorzata Koziarska-Rościszewska.

Jak usuwać kleszcza? "Wciąż wiele mitów na ten temat"

Lekarze obradujący w czasie 19. Kongresu Medycyny Rodzinnej w Łodzi zwracają uwagę, że wokół tematu kleszczy i ich usuwania z organizmu po ataku wciąż pokutuje wiele mitów. Niestety, widujemy pacjentów poparzonych, bo gdzieś ktoś rozpuścił plotkę, że kleszcza należy spalić zanim się go wyjmie. Pojawiają się próby podłożenia zapalniczki albo zapałki. Nie należy niczym drażnić kleszcza, ani smarować go masłem czy oliwą, bo on wtedy zaczyna być coraz bardziej aktywny. Kleszcza usuwamy specjalną strzykawką przeznaczoną do tego celu. Co najważniejsze: bez naruszania jego odnóży, tak żeby nie zakazić siebie, dlatego nie robimy tego gołymi palcami. Gdy odwłok kleszcza pęknie i wydostanie się z niego zakażona treść, możemy poprzez wtarcie w skórę, ulec zakażeniu - podpowiada doktor Paweł Grzesiowski.

Z danych przedstawionych w czasie Kongresu wynika, że w ciągu roku kilka tysięcy osób w Polsce zaraża się wirusem kleszczowego zapalenia mózgu. To druga, obok boreliozy, najpopularniejsza choroba przenoszona przez kleszcze.