Głównym problemem zdrowia dzieci jest otyłość, a nie próchnica - uważają eksperci. Przekonują, że do kompleksowego leczenia trzeba wprowadzić program poradnictwa dietetycznego dla kobiet w ciąży i rodziców małych dzieci.

Zdjęcie ilustracyjne /Unsplash.com /

Taka porada dietetyczna powinna być wpisana do koszyka świadczeń gwarantowanych, a udzielać jej powinni głównie dietetycy, położne i pielęgniarki w ramach kompleksowego leczenia podstawowej opieki zdrowotnej - mówi Ewa Borek, prezes Fundacji 'My Pacjenci".

Z opublikowanej w 2016 r. kompleksowej oceny żywienia dzieci wynika, że nieprawidłową masę ciała ma aż 32 proc. maluchów w wieku od 5. do 36. miesiąca życia. Podobnie jest wśród dzieci wczesnoszkolnych. Polska edycja badania European Childhood Obesity Surveilllance (COSI) wykazała, że co trzecie w naszym kraju dziecko w wieku 6-9 lat ma nadwagę lub jest już otyłe.

Musimy pomóc rodzicom w tym jak zdrowo odżywiać dzieci, oni chętnie wezmą za to odpowiedzialność, wymagają jednak wsparcia - przekonuje Ewa Borek, prezes fundacji "My pacjenci". Jej zdaniem, w tym zakresie nie można polegać jedynie na lekarzach POZ i pediatrach, bo oni nie mają na to czasu, ani odpowiedniej wiedzy na ten temat.

Z raportu "Profilaktyka otyłości" przeprowadzonego w ramach projektu "Razem dla Zdrowia" wynika, że rodzice wiedzą dlaczego dzieci są otyłe. 53 proc. wskazuje na małą aktywność fizyczną dzieci, 50 proc. wymienia niewłaściwe żywienie, a 28 proc. łatwą dostępność do niezdrowej żywności. 

Jedynie 27 proc. badanych przyznaje, że rodzicom brakuje wiedzy na temat zdrowego żywienia. 80 proc. respondentów deklaruje, że głównym źródłem wiedzy o żywieniu dzieci jest Internet. Na kolejnych miejscach są książki (34 proc.), prasa (19 proc.), telewizja (15 proc.) oraz reklama w mediach ( 14 proc.).

Kierownik Fundacji NUTRICIA Małgorzata Chmielecka powiedziała, że niemal wszystkie Polki karmią piersią, ale w 6. miesiącu nadal robi to jedynie 54 proc. matek. Po zaprzestaniu naturalnego karmienia dieta dziecka za wcześnie jest rozszerzana. Po pierwszych urodzinach dziecko często je to co cała rodzina, a to jest błędem - podkreśliła.

Raport pokazał, że 93 proc. respondentów opowiada się za utworzeniem ogólnopolskiego programu profilaktyki otyłości dzieci. 92 proc. uważa, że w każdej szkole nad żywieniem dzieci i edukacją powinien czuwać dietetyk szkolny. 91 proc. opowiedziało się za wprowadzeniem znakowania żywności, pomagającego odróżnić żywność zdrową od niezdrowej.

Ewa Borek powiedziała, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w pierwszej kolejności zaleca wprowadzenie w naszym kraju opodatkowania napojów o wysokiej zawartości cukru. W Meksyku zastosowanie takiej regulacji zmniejszyło spożycie tych napojów o 12 proc. - dodaje dr Michał Brzeziński z Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych.

Specjalista podkreśla, że nie wystarczy już powiedzieć, że należy się lepiej odżywiać i więcej ruszać. Potrzebne jest specjalistyczne poradnictwo dietetyczne, trzeba też na różne sposoby zachęcać ludzi do tego, żeby lepiej się odżywiali i ruszali - pokreśla dr Brzeziński.

(ag)