Wspaniałe wspomnienia i dobre samopoczucie – zwykle po urlopie jesteśmy w lepszej kondycji psychicznej. A nasza skóra? W jakiej kondycji jest po wakacjach? Promienie słoneczne, wiatr, piasek, to wszystko sprawia, że nasza skóra może być sucha, mogą wystąpić przebarwienia, czy inne problemy. Co zrobić, żeby zadbać o skórę i żeby piękna opalenizna została z nami na dłużej? „Ważne jest, żeby dbać o naszą skórę zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Kluczowe jest nawilżenie skóry – trzeba pić odpowiednią ilość wody i chronić się filtrami” – przekonuje kosmetolog Anna Sajdak w rozmowie z RMF FM.

REKLAMA
Zdjęcie ilustracyjne

Po lecie nasza skóra może być przesuszona - jak sobie z tym radzić? Kosmetolog Anna Sajdak radzi, żeby pomagać skórze zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Pamiętajmy o odpowiednim nawodnieniu. Pijmy dużo wody, zwiększając jej ilość w zależności od zapotrzebowania organizmu. Jeżeli uprawiamy sport, czy inną aktywność fizyczną - nawet rekreacyjnie - zapotrzebowanie organizmu na wodę jest większe.

Kolejnym ważnym elementem w dbaniu o skórę jest pamiętanie - jeszcze podczas wakacji - o odpowiedniej ochronie przed słońcem. Pomocna może być czapka z daszkiem, czy kapelusz tak, żeby ochronić skórę twarzy przed promieniami słonecznymi. Warto również dobierać odpowiednie ubranie - takie, które będzie przewiewne. Nie będzie nam za ciepło, a uchroni nas przed poparzeniem.

Jeżeli wychodzimy na słońce z odkrytą skórą trzeba pamiętać o kremachz filtrem. Tak naprawdę kremów z filtrem powinniśmy używać przez cały rok, bo przez cały rok nasza skóra jest narażona na promieniowanie UVA - radzi Anna Sajdak. I jak dodaje - promieniowanie UVA przenika przez chmury, czy nawet szyby. Dlatego nasza skóra jest poddawana jego działaniu przez cały rok, niezależnie od pogody. Ono uszkadza włókna kolagenowe, co prowadzi do szybszego starzenia się skóry. Jeżeli używamy kremów z filtrem na wakacjach, podczas urlopu, pamiętajmy, żeby dokładać sobie warstwę co jakiś czas. Warto nałożyć świeżą warstwę kremu co dwie, trzy godziny. Takie kremy się ścierają, działa na nie pot, woda z morza, czy basenu - to wszystko sprawia, że ich ochronne działanie staje się słabsza - tłumaczy kosmetolog.

O czym warto pamiętać - to mit, że jeżeli posmarujemy się kremem z filtrem, to się nie opalimy. Filtr nie blokuje promieniowania. Sprawi tylko, że nasza skóra nie zostanie poparzona, a opalenizna zostanie z nami na dłużej.

SOS dla poparzonej skóry

Na to, czy poparzymy się na słońcu, w dużym stopniu ma wpływ fototyp naszej skóry. Im więcej nasz organizm ma melaniny, tym ciemniejszy odcień ma nasza skóra. Melanina pochłania promienie słoneczne, dlatego im mniej mamy melaniny, tym mniejszą mamy naturalną ochronę naszej skóry - dlatego osoby z jasną karnacją muszą szczególnie uważać, ponieważ bardziej, niż inni są narażone na poparzenia słoneczne.

Jak sobie radzić z poparzeniami skóry? Tutaj znowu trzeba wspomnieć o nawilżaniu - Pijmy dużo wody, jedzmy sezonowe warzywa i owoce, one w sobie też posiadają dużo wody. Warto też suplementować witaminy A i E - mówi Anna Sajdak.

Wiele osób po opalaniu stosuje grube peelingi, żeby złuszczyć skórę - to błąd. Polecam peelingi, ale enzymatyczne, bez drobinek, żeby nie podrażniać dodatkowo skóry, którą i tak mamy podrażnioną przez słońce
radzi kosmetolog w rozmowie z RMF FM.

Dla ukojenia skóry po długotrwałej ekspozycji na słońce warto pamiętać o stosowaniu balsamów po opalaniu. Anna Sajdak radzi, żeby kupując takie specyfiki zwracać uwagę na składy i wybierać te, których składniki mają działanie nawilżające. Alantonina i aloes, to składniki, które mają działanie nawilżające. Pamiętajmy, że parafina nie nawilża - jej zadaniem jest tylko przenoszenie innych składników. Mimo że zostawia ona tłustą powłokę na skórze, ona się ściera i nie pozostawia nawilżonej skóry. Co ważne - takie balsamy powinniśmy wklepywać, a nie wcierać, żeby nie narażać skóry na dodatkowe podrażnienie.

Jeżeli mamy problem z szczególnie suchą skórą na łokciach, czy kolanach kosmetolog radzi stosowanie kremu z mocznikiem. Kremy, które mają 10 do 15 proc. mocznika w składzie można spokojnie stosować na łokcie, czy kolona - mocznik zmiękcza naskórek. Jednak radzę stosowanie tylko miejscowe, żeby nie przesadzić.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Naturalna pielęgnacja. Od czego zacząć?

Skóra po lecie. Na co zwrócić uwagę?

Po lecie koniecznie sprawdzajmy nasze znamiona, czy inne zmiany skórne. Jeżeli występują niepokojące objawy, zmiany, których wcześniej nie zauważyliśmy trzeba to koniecznie skonsultować z dermatologiem - radzi Anna Sajdak i jak dodaje - jeżeli zmiany skórne nadają się do wycięcia, warto się na to zdecydować. Również dlatego, że mogą one z czasem stać się zmianami nowotworowymi.

Problemem, z którym często możemy się zmagać po lecie, to przebarwienia słoneczne. Bardziej narażone są osoby, które stosują leki światłouczulające. Ma na to wpływ wiele składników, warto to skonsultować, jeszcze przed urlopem z lekarzem - mówi kosmetolog. Co zrobić z takimi przebarwieniami? Trzeba poczekać aż opalenizna zblednie i będziemy mieć kolor skóry bardziej zbliżony do tego, który mamy zimą. Wtedy - już jesienią - warto wybrać się na profesjonalną konsultację do kosmetologa. Wtedy specjalista zaproponuje zabieg lub peeling chemiczny z kwasem felurowym, czy witaminą C, które działają rozjaśniająco na skórę. I jak dodaje - na przebarwienia stosuje się również często lasery, które skutecznie walczą z problem, ale ważne są konsultacje ze specjalistą.