Ponad milion Polaków choruje na niewydolność serca. Ponad dziesięć milionów ma podwyższone ciśnienie krwi. W odpowiedzi na te wnioski z danych epidemiologicznych w cyklu Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM w tym tygodniu będziemy mówić o nieoczywistych sposobach, jak wzmocnić serce i układ krążenia.

REKLAMA

Po pierwsze - regularnie jedz awokado

Szereg badań z ostatnich miesięcy potwierdza, że jeśli regularnie jemy awokado, łatwiej możemy utrzymać odpowiednie ciśnienie krwi i odpowiedni poziom cholesterolu. Dr Dariush Mozaffarian, kardiolog i dyrektor Food is Medicine Institute w Friedman School na Uniwersytecie Tufts, wyróżnia awokado jako najlepszy produkt wspierający zdrowie serca. W swoich publikacjach badacz zwraca uwagę na jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które pomagają w regulacji poziomu cholesterolu. Ten efekt jest szczególnie istotny, ponieważ zbyt wysoki poziom cholesterolu LDL zwiększa ryzyko zawałów serca i udarów.

Równie ważny dla zdrowia serca jest błonnik, którego jedno awokado dostarcza w dużej ilości. Zaledwie pół owocu zaspokaja 20 procent dziennego zapotrzebowania na ten składnik, w tym błonnik rozpuszczalny. Dietetycy także potwierdzają w rozmowie z RMF FM, że awokado może działać korzystnie.

Jest to dobre źródło zdrowych, nienasyconych tłuszczów, ale również błonnika. Na przykład, jeśli dodajemy do sałatki awokado, nie musimy dodawać oliwy, czy oleju roślinnego jako źródła tłuszczów - podpowiada dietetyk kliniczny Justyna Marszałkowska-Jakubik.

Jednocześnie dietetycy zalecają, żeby podstawę naszego jadłospisu stanowiły sezonowe warzywa.

Warto włączać do diety różne warzywa, pieczone, zmiksowane i oczywiście te świeże, kiszone - podkreśla dietetyk.

Po drugie - uważaj na smog

Specjaliści przypominają też, że w okresie zimowym, zwłaszcza po ostatniej fali mrozów i przed prognozowanym na koniec tygodnia kolejnym ochłodzeniem.

Smog jest powodem chorób układu krążenia oraz chorób płuc. Jeśli jest zwiększone zanieczyszczenie powietrza, często spotykamy się z rekomendacją, by unikać wychodzenia na zewnątrz. To może mieć uzasadnienie, ale warto pamiętać o aktywności fizycznej w domu, w mieszkaniu albo w miejscu zamkniętym, w klubie fitness czy na basenie, czy na sali gimnastycznej, zamiast na otwartej przestrzeni. Zanieczyszczenie powietrza jest poważnym czynnikiem ryzyka, ale siedzący tryb życia jest jeszcze większym zagrożeniem - podkreśla w rozmowie z RMF FM profesor Piotr Jankowski z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i z Publicznego Szpitala Klinicznego imienia Orłowskiego w Warszawie.

Apelujemy o to, by osoby chore nie wychodziły z mieszkań i domów, gdy jest wysokie stężenie zanieczyszczeń powietrza. Jeśli muszą wyjść z jakiegoś powodu, dobrze jest założyć maseczkę. Zasłanianie nosa i ust rekomendujemy także ze względu na sezon infekcyjny - dodaje ekspert.

Po trzecie - wykonaj badania

Specjaliści przypominają, że coraz więcej prac naukowych pokazuje, że od tego, jak dbamy o układ krążenia zależą nasze szanse na długie życie. W czasopiśmie "New England Journal of Medicine" opublikowano artykuł na bazie danych zaprezentowanych w Chicago, w czasie jednego z ostatnich Kongresów Amerykańskiego Światowego Towarzystwa Kardiologicznego. Prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych profesor Filip Szymański komentuje, że te wnioski pokazują, jak dużo zależy od nas i od stosowania się do zaleceń specjalistów.

My jesteśmy w stanie zaplanować, odroczyć wystąpienie incydentu sercowo-naczyniowego. Warunek jest taki, że nasz pacjent współpracuje, modyfikuje styl życia, nie dopuści do rozwoju czynników ryzyka - podkreśla. Od wielu lat badamy, jak wydłużyć życie naszych pacjentów, jak zmniejszyć ryzyko przedwczesnego zgonu, przedwczesnego incydentu sercowo-naczyniowego. Jeden z twórców nowoczesnej kardiologii, profesor Eugene Braunwald już dwa lata temu podał siedem cech, które mogą przełożyć się na mniejsze ryzyko incydentu sercowo-naczyniowego. Wśród nich są niski poziom LDL-cholesterolu, prawidłowe wartości ciśnienia, aktywność fizyczna, niepalenie papierosów, brak cukrzycy czy glikemia na czczo poniżej 100 miligramów na decylitr. To są elementy, które powinny być obserwowane u naszych pacjentów - komentuje prof. Szymański.

Wartość lipidogramu, czyli badanie poziomu cholesterolu, możemy sprawdzić między innymi w ramach programu "Moje zdrowie", z którego osoby, które skończyły dwadzieścia lat mogą korzystać raz na pięć lat, a osoby w wieku 20+ raz na trzy lata. Aby to zrobić, wystarczy wypełnić ankietę na Internetowym Koncie Pacjenta albo tradycyjnie, w poradni Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Program "Moje zdrowie" ruszył w maju ubiegłego roku. Do tej pory zgłosiło się do niego już ponad dwa i pół miliona osób - wynika z danych, które nasz dziennikarz uzyskał w Ministerstwie Zdrowia.

TU ZNAJDZIESZ SZCZEGÓŁY NA TEMAT PROGRAMU "MOJE ZDROWIE": https://pacjent.gov.pl/program-moje-zdrowie