Od poziomu arsenu we krwi może zależeć to, czy zachorujemy na raka. To najnowsze odkrycie naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. W badaniu wzięło udział aż 1500 kobiet.

zdjęcie ilustracyjne /Unsplash.com /Internet

Po badaniach na polskiej populacji, szczecińscy genetycy stwierdzili potężną, nieopisywaną dotąd zależność pomiędzy ryzykiem zachorowania na raka, a stężeniem arsenu w organizmie. Badania przeprowadzono unikatową metodą opracowaną przez zespół z pomorskiego uniwersytetu, dzięki której można było wykryć ten pierwiastek we krwi.

Z grupy 1500 kobiet, które obserwowaliśmy, po trzech latach blisko 400 było zdrowych i wszystkie charakteryzowało to, że miały bardzo niskie stężenie arsenu we krwi - poniżej 0,6 miligrama na litr.  Blisko 100 raków rozwinęło się u pozostałych 1100 kobiet, które miały wyższy poziom tego pierwiastka w organizmie. Wynika z tego, że arsen jest bardzo ważnym czynnikiem, na który trzeba zwracać uwagę przy prewencji nowotworów złośliwych - wyjaśnia w rozmowie z reporterką RMF MAXXX Agnieszką Wiśniewską, prof. Jan Lubiński, onkolog i genetyk w Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

Źródłami arsenu są zanieczyszczenia pochodzące m.in. z instalacji przemysłowych. Groźny dla zdrowia pierwiastek znajdziemy w wodzie, glebie i powietrzu. Może też występować np. w owocach morza, ryżu i kakao. Stąd modyfikacja diety, może zmniejszyć poziom arsenu w naszym organizmie.

(mc)